26-letni mieszkaniec województwa dolnośląskiego handlował przez Internet lekami na potencję. Preparaty te kupował na Słowacji. W naszym kraju nie są dopuszczone do obrotu i nie figurują w Rejestrze Produktów Leczniczych.
Mężczyzna transakcji dokonywał za pośrednictwem sieci. Udowodniono mu zawarcie co najmniej 40 transakcji kupna - sprzedaży. Zatrzymali go w Legnicy miejscowi policjanci wraz z funkcjonariuszami ds. zwalczania przestępczości gospodarczej wrocławskiej komendy wojewódzkiej.
- W trakcie przeszukania mieszkania policjanci znaleźli ponad 60 tabletek leku wspomagającego potencję. Po wykonanych czynnościach procesowych zatrzymanego zwolniono.
Zgodnie z przepisami Prawa Farmaceutycznego grozi mu do dwóch lat pozbawienia wolności. Odpowiedzialność może być jednak znacznie większa, jeśli badania wykażą, że farmaceutyki, którymi handlował mogą być groźne dla zdrowia - poinformował nadkom. Sławomir Masojć, rzecznik komendanta miejskiego policji w Legnicy.
Jest sprzęt, nie ma kontraktu