Prof. Andres-Marie Jerumais z komisji bioetycznej episkopatu Szwajcarii przyznał publicznie, że kościół nie chce blokować ustawy o testamencie życia i samodzielnym decydowaniu o zaprzestaniu sztucznego żywienia i pojenia. Nie przestanie jednak przekonywać do swoich racji.

Zgodnie ze znowelizowanym kodeksem cywilnym każdy Szwajcar będzie mógł określić formy terapii, które lekarze powinni stosować, gdy utraci świadomość. W poświadczonym notarialnie dokumencie można wykluczyć m.in. stosowanie sztucznego żywienia oraz pojenia, a lekarze nie będą mogli uchylać tego polecenia.

Takie przepisy obowiązują już teraz w kilku kantonach Szwajcarii, ale nowe prawo nakazuje wprowadzenie ich na terenie całego kraju do 2012 r.

Kościół oficjalnie dopuszcza rezygnację z uporczywej terapii, która jedynie odwleka rychłą śmierć kosztem dodatkowych cierpień, a to nie pozwala na odłączanie sztucznego karmienia, pojenia i wspomagania oddychania. Dla katolickich teologów nie jest to bowiem terapia, lecz forma naturalnej opieki nad chorym - przypomina Gazeta Wyborcza.

Pomimo takich poglądów, szwajcarski Kościół nie zdecydował się na próby utrącenia prawa (m.in. poprzez żądanie zwołania referendum w tej sprawie), lecz uznał, że na poziomie prawa państwowego powinien podporządkować się ugodzie społecznej.

- Umieranie wiąże się z bardzo intymnymi wyborami. Próba narzucania naszych poglądów całemu państwu mogłaby dodatkowo zniechęcić Szwajcarów - mówił prof. Jerumais.

Jak donosi GW postawa szwajcarskich biskupów zaskoczyła Włochów, którzy próbują od kilku miesięcy uchwalić ustawę o testamencie biologicznym. Centrolewica żąda, aby nowe prawo dopuszczało odcięcie sztucznego żywienia, co spotyka się z ostrym sprzeciwem Kościoła oraz idącej w ślad za nim rządzącej prawicy pod wodzą premiera Silvia Berlusconiego.

Prof. Alberto Bondolfi uważa, że różnice poglądów i podejścia do sprawy w obu krajach wynikają z faktu, że we Włoszech trwa wręcz wojna ideologiczna między światem katolickim i laickim. Szwajcarów natomiast stulecia wojen religijnych nauczyły, że trzeba wzajemnie się wysłuchiwać i szukać kompromisów.

Nie oznacza to oczywiście, że szwajcarscy biskupi przestaną sprzeciwiać się legalności "wspomaganego samobójstwa". Uważają jednak, że lepsze są próby przekonywania do własnego punktu widzenia przez dialog – jak twierdzi prof. Jerumais, niż zabiegi prawne.

W Szwajcarii co roku wskutek wspomaganego samobójstwa umiera ok. 300 osób, w tym 50 cudzoziemców przywożonych przez fundacje Dignitas i Exit z krajów, gdzie taka pomoc w umieraniu jest karalna.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH