Szpitale się podzielą na mniejsze firmy, ale pomnożą koszty?

Nowe przepisy wymuszają na publicznych placówkach medycznych i spółkach podział na mniejsze przedsiębiorstwa. W efekcie duży szpital, który ma w swojej strukturze np. przychodnię, POZ i laboratorium, będzie składał się z różnych firm. - To wygeneruje dodatkowe koszty - podkreślają dyrektorzy szpitali.

Takie wymogi nakłada ustawa o działalności leczniczej z 15 kwietnia 2011 r. (Dz.U. nr 112, poz. 654), obowiązująca od 1 lipca 2011 r., która radykalnie zmieniła zasady funkcjonowania placówek ochrony zdrowia. Jedną ze zmian było nałożenie na szpital obowiązku zarejestrowania się jako przedsiębiorstwo.

Resort zdrowia jeszcze bardziej zaostrzył te przepisy rozporządzeniem do ustawy z 29 września 2011 roku ws. szczegółowego zakresu danych objętych wpisem do rejestru podmiotów wykonujących działalność leczniczą. Zgodnie z nim odrębną firmą powinien być każdy z rodzajów działalności prowadzonej w placówkach medycznych.

Zdaniem MZ ta zmiana  nie powinna narazić placówek na dodatkowe koszty. Z tą oceną nie zgadzają się jednak ani szefowie szpitali ani samorządy, które są organami założycielskimi dla podmiotów udzielających świadczeń.

Marek Balicki, dyrektor Szpitala Wolskiego w Warszawie i b. minister zdrowia, twierdzi, że w jego placówce będzie konieczne wyodrębnienie czterech osobnych przedsiębiorstw - szpitala, przychodni, rehabilitacji i diagnostykę. To jego zdaniem wiąże się m.in. ze zmianą numeru REGON szpitala z 9-znakowego na 14-znakowy.

Konsekwencje takiego podziału wiążą się z koniecznością podziału nieruchomości, licencji na oprogramowania komputerowe i księgowości. Każde przedsiębiorstwo, w jego ocenie, będzie prowadzić własną gospodarkę. Trzeba będzie powołać kierowników, księgowych, wzajemnie się rozliczać. To są konkretne sumy.

Precyzyjne zapisy o tym, że każdy rodzaj działalności to odrębne przedsiębiorstwo, mają się znaleźć w nowelizacji ustawy o działalności leczniczej. Marek Wójcik, ekspert ds. ochrony zdrowia Związku Powiatów Polskich, stwierdza, że nowelizacja ustawy o działalności leczniczej sankcjonuje zapis rozporządzenia. - Rozporządzenie jest aktem wykonawczym do ustawy. Tymczasem resort dostosowuje ustawę do rozporządzenia, które wydał - komentuje Wójcik.

- W myśl tego, co życzy sobie resort, będziemy zobowiązani prowadzić odrębną księgowość w różnych przedsiębiorstwach działających w ramach tego samego podmiotu. Ponieważ obowiązuje nas ustawa o rachunkowości, będziemy zmuszeni prowadzić osobne księgi rachunkowe. Generalnie suma obowiązków będzie większa, co wygeneruje dodatkowe koszty - podkreśla.

Wójcik podkreśla, że wciąż jest szansa, żeby wyeliminować, jego zdaniem, absurdalny zapis. Wystarczyłoby aby przy okazji nowelizacji ustawy dokonać mądrej korekty, która spowoduje, że podział na przedsiębiorstwa zostanie utrzymany tylko dla tych podmiotów, którym z jakiś ważnych powodów będzie on przydatny. 

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH