Szpitale kliniczne a sieć szpitali - lapsus czy zamierzona dyskryminacja? Dr Paweł Bała, adwokat; FOT. PTWP

Kwestia tworzącej się tzw. sieci szpitali, czyli systemu podstawowego szpitalnego zabezpieczenia świadczeń opieki zdrowotnej (PSZ), budzi niemałe kontrowersje, szczególnie w środowisku osób zarządzających podmiotami prowadzącymi działalność leczniczą - pisze dr Paweł Bała, adwokat.

Zgodnie z deklaracją ustawodawcy system podstawowego szpitalnego zabezpieczenia świadczeń opieki zdrowotnej zapewni świadczeniobiorcom dostęp do świadczeń opieki zdrowotnej w zakresie: leczenia szpitalnego i innych świadczeń, m.in. wysokospecjalistycznych, przy jednoczesnym zagwarantowaniu ciągłości i kompleksowości udzielanych świadczeń oraz stabilności ich finansowania.

Ustawa z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (dalej: u.ś.o.z.), znowelizowana dnia 23 marca 2017 r. (Dz.U. 2017.844) zawiera jeden istotny szczegół, który w sposób bezpodstawny wprowadza niezrozumiały element dyskryminacji względem niektórych szpitali, co znów może przesądzać o niekonstytucyjności takiej regulacji.

Zasada równości podmiotów
Zasada równości jest jedną z prymarnych zasad obowiązującego porządku konstytucyjnego i wynika z art. 32 Konstytucji RP z 2 kwietnia 1997 r. Oznacza prawo do równego traktowania przez władze publiczne, której to zasady władze muszą przestrzegać.

Rozwinięcie tej zasady ustrojowej następuje m.in. na gruncie art. 134 ust. 1 u.ś.o.z.: „Fundusz jest obowiązany zapewnić równe traktowanie wszystkich świadczeniodawców ubiegających się o zawarcie umowy o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej i prowadzić postępowanie w sposób gwarantujący zachowanie uczciwej konkurencji”.

Zgodnie z poglądem doktryny (I. Kowalska-Mańkowska i in., Ustawa o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych. Komentarz, Warszawa 2016): powyższe niewątpliwie oznacza, że dwóch lub więcej świadczeniodawców, którzy w takim samym stopniu spełniają warunki określone przez NFZ i wykonują ten sam zakres obowiązków ustalonych w umowie, winno mieć prawo otrzymania za te usługi takiego samego lub zbliżonego wynagrodzenia.

Inaczej mówiąc, podmiotom znajdującym się w takiej samej sytuacji prawnej nie można za ich usługi, o tożsamym zakresie i jakości, oferować innego - znacząco od siebie odbiegającego - wynagrodzenia. Jeżeli zatem dwóch świadczeniodawców miałoby otrzymywać za takie same usługi i wykonywanie takich samych czynności wynagrodzenie różniące się od siebie w sposób zasadniczy, należy taką sytuację zakwalifikować jako naruszenie zasady równego traktowania wszystkich świadczeniodawców oraz zasady uczciwej konkurencji.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH