Szpital weryfikuje informacje ws. 3-latka, który zmarł w Poznaniu

Dyrekcja Specjalistycznego Zespołu Opieki Zdrowotnej nad Matką i Dzieckiem w Poznaniu informuje, że w placówce nie było przypadku, aby rodzice z dzieckiem zgłosili się do lecznicy i zostali z niej odesłani. Takie są wstępne ustalenia kontroli zarządzonej w szpitalu po informacji o śmierci 3-latka.

Policja informowała w piątek, że rodzice z chorym chłopcem, który nie został przyjęty do szpitala, trafili do lekarza rodzinnego, który zbadał dziecko i odesłał do domu. Wkrótce potem chłopczyk zmarł. Sprawę bada prokuratura i policja.

Konsultantom krajowym w dziedzinach ratownictwa medycznego, pediatrii i medycyny rodzinnej zlecił kontrolę minister zdrowia Bartosz Arłukowicz. Sprawę bada również NFZ i wielkopolski samorząd.

Szpital już w piątek podawał, że nie ma informacji, by tego dnia na izbę przyjęć trafiła rodzina z dzieckiem. Wszczęte zostało wewnętrzne postępowanie, sprawdzono m.in. szpitalny monitoring.

Jak powiedział dyrektor Specjalistycznego Zespołu Opieki Zdrowotnej nad Matką i Dzieckiem w Poznaniu Jacek Profaska, z dotychczas zebranych informacji wynika, że w piątek rano zgłosiła się do izby przyjęć osoba dorosła, najprawdopodobniej matka dziecka.

- Kobieta przyszła z pytaniem, co ma zrobić z dzieckiem, które ma określone objawy. Usłyszała, że najlepiej będzie, gdy chłopiec trafi do lekarza rodzinnego. Jeśli on uzna to za właściwe - skieruje dziecko do szpitala. Z tego co wiemy, po dwudziestu minutach kobieta z dzieckiem trafiła do pediatry, który nie znalazł wskazań do kierowania pacjenta do szpitala - powiedział Profaska. Jak dodał dalszy ciąg zdarzeń bada prokuratura. W poniedziałek miała się odbyć sekcja zwłok dziecka.

Urząd Marszałkowski Województwa Wielkopolskiego, któremu podlega szpital, zlecił kontrolę. "Ze wstępnych ustaleń wynika, że dziecka nie było na izbie przyjęć" - poinformowała PAP rzeczniczka marszałka Anna Parzyńska-Paschke. Sprawę bada też Wielkopolski Oddział Wojewódzki NFZ, który kontroluje działania szpitala, przychodni lekarza rodzinnego oraz stacji pogotowia ratunkowego.

Jerzy Wachowiak z biura prasowego Wielkopolskiego OW NFZ podał, że kontrola odbywa się pod kątem zgodności działań tych placówek z zawartym kontraktem. Jej wyniki powinny być znane w ciągu najbliższych dwóch tygodni.

Policja informowała w piątek, że według pierwszych ustaleń, chłopiec nie został przyjęty do szpitala. Dziecko miało tam trafić, bo rodzice zauważyli, że trzylatek jest osłabiony i wymaga interwencji lekarza. Ostatecznie chłopczyka przebadał lekarz rodzinny, który odesłał go do domu. Niedługo potem chłopiec zaczął tracić przytomność. Rodzice wezwali pogotowie. Ratownicy podjęli próbę reanimacji, ale nie udało im się uratować życia trzylatka.

 

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH