Do Sądu Okręgowego w Warszawie trafił drugi już pozew przeciw Ministerstwu Zdrowia złożony przez dyrektora Wojewódzkiego Podkarpackiego Szpitala Psychiatrycznego w Żurawicy. W lipcu br. placówka, jako pierwsza lecznica w Polsce, wygrała z resortem sprawę o zwrot kosztów leczenia pacjentów bez ubezpieczenia. Teraz idzie za ciosem.

- 10 lipca zapadł wyrok, na mocy którego ministerstwo musiało nam zwrócić ponad 90 tys. zł, a z odsetkami 111 tys. zł za leczenie osób nie ubezpieczonych w ostatnim kwartale 2006 r. – powiedział portalowi rynekzdrowia.pl Janusz Kołakowski, dyrektor szpitala. – Pozew dotyczył tylko tego okresu, ponieważ nie było nas stać na złożenie w sądzie większego wadium. Obecnie, po wygranej, będziemy walczyć o zwrot kosztów leczenia chorych bez ubezpieczenia za rok 2007. Tym razem chodzi o znacznie większe pieniądze. Rocznie należy się nam z tego tytułu od resortu około 360 tys. zł.

Środki, które stały się przedmiotem sporu, są związane z tzw. ustawą podwyżkową z 2006 r., nowelizowaną w roku 2007. Pieniądze na wzrost wynagrodzeń pracowników ochrony zdrowia zostały połączone z kontraktem: Fundusz przekazał je szpitalowi zmieniając aneksem umowę o finansowaniu. NFZ płacący za pacjentów ubezpieczonych, wywiązał się z zadania.

- Problem polegał na tym, że nie wywiązał się z niego nasz drugi płatnik, tj. ministerstwo zdrowia, które, zgodnie z ustawą o zdrowiu psychicznym oraz ustawą o wychowaniu w trzeźwości, zobowiązane jest pokrywać koszty leczenia nie ubezpieczonych pacjentów, w tym kobiet ciężarnych, osób z chorobą alkoholową oraz z problemami psychiatrycznymi – przypomina dyrektor Kołakowski. – W przypadku naszego szpitala, zajmującego się leczeniem w zakresie psychiatrii i uzależnień od alkoholu, brak środków z resortu jest barierą nie do pokonania. Leczenie pacjentów bez ubezpieczenia kosztuje nas ponad 2 mln zł rocznie, podczas gdy kontrakt opiewa na 12 mln.

Dzięki pieniądzom odzyskanym po wygranej sprawie z resortem z ulicy Miodowej, pielęgniarki z Żurawicy dostaną w październiku podwyżki. W lutym br. domagały się 550 zł, jednak dyrektor ocenił, że nie jest w stanie spełnić żądań, które kosztowałyby szpital 1,1 mln zł. Siostry rozpoczęły więc głodówkę zakończoną ostatecznie porozumieniem: 280 zł podwyżki od marca i 120 zł od października. Druga część porozumienia zbliża się właśnie do finiszu.

- Składanie pozwu w tej samej sprawie, przeciwko komuś, kto przegrał i nie pomogło mu odwołanie, może wydawać się dziwne, ale skoro mimo to ministerstwo zdrowia nie chce płacić za kolejne kwartały, to nie ma wyjścia – ocenia Janusz Kołakowski. – Precedens już jest, a to najważniejsze. A swoją drogą resort nie jest najwyraźniej w stanie udźwignąć ciężaru zobowiązań. Może system finansowania szpitali dojrzał już do zmian? Trudno przecież wyobrazić sobie, że z każdym razem dyrektorzy będą chodzić do sądu.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH