Szczeciński SPS ZOZ "Zdroje" przekazał w piątek (31 lipca) Rzecznikowi Praw Pacjenta szczegółowe informacje dotyczące leczenia i rehabilitacji w placówce chłopca, u którego - według matki - miało dojść podczas pobytu w szpitalu do złamania nóg.

O przekazaniu takiej informacji rzecznikowi poinformowano w przesłanym mediom przez dyrekcję placówki komunikacie.

Chłopiec, który cierpi na porażenie mózgowe, trafił do szpitala Zdroje w Szczecinie w lutym. Był tam rehabilitowany po operacji ścięgna Achillesa.

Dyrekcja szpitala w piśmie wyraziła „współczucie i głębokie ubolewanie z powodu bólu i cierpienia, jakiego 11-letni Michał zaznał w wyniku zaistniałego zdarzenia”.

Jak podkreślono w komunikacie, w Oddziale Rehabilitacji Narządu Ruchu SPS ZOZ „Zdroje” rehabilitowanych jest rocznie 500 pacjentów i wykonywanych blisko 50 tys. zabiegów rehabilitacyjnych. „Od początku istnienia Oddziału nie doszło do żadnych poważnych powikłań związanych z procesem rehabilitacji” - zaznaczono.

Jak napisano, w przypadku 11-letniego Michała „rzeczywiście wystąpiły złuszczenia przynasady dalszej kości udowej lewej i prawdopodobnie prawej. Jednak po przeprowadzeniu postępowania wyjaśniającego bezpośrednio po zdarzeniu - tj. 5 miesięcy temu - stwierdzono, że powikłanie to mogło wystąpić mimo prawidłowo prowadzonego procesu rehabilitacji i opieki” - głosi komunikat.

Według szpitala „ocena stanu zdrowia dziecka prowadzona przez pielęgniarki i rehabilitantów, uwagi matki, przeprowadzone badania lekarskie oraz badanie RTG wskazują, że do urazu mogło dojść między 8. a 10. dniem hospitalizacji”. Dlatego też nieprawdziwe są informacje medialne, jakoby do urazu doszło pierwszego dnia hospitalizacji i rehabilitowano pacjenta ze złamaniami - podkreślono w piśmie.

Dyrekcja szpitala zaznaczyła także, że propozycja zawarcia ugody z matką była wyrazem dobrej woli ze strony placówki. „Naszym zdaniem z uwagi na brak winy (powikłanie to mogło wystąpić mimo prawidłowo prowadzonego procesu rehabilitacji i opieki) poszkodowany nie uzyskałby świadczeń z ubezpieczenia OC” - napisano.

Zarządzający szpitalem podkreślili również, że mając świadomość, że chłopiec doznał bólu i cierpień, z własnej inicjatywy zaproponowali świadczenia.

Szpital jako niesłuszne określił oskarżenia medialne, które „rzutują na dobry wizerunek placówki i jego pracowników oraz wprowadzają niepotrzebny niepokój wśród pacjentów”.

„Nasze postępowanie dodatkowo utrudnia fakt, że z jednej strony matka dziecka oraz media swobodnie wysuwają niekończące się oskarżenia, a z drugiej szpital nie może przedstawić publicznie szczegółowych wyjaśnień, gdyż dotyczyłyby one treści objętych tajemnicą lekarską i wymogami prawa” - napisano w komunikacie.

Sprawą, nagłośnioną przez media, zajęła się już w marcu prokuratura w Szczecinie, którą powiadomiła matka dziecka.

Resort zdrowia zażądał wyjaśnień od szpitala w tej sprawie. Wg Kopacz, chłopiec od 4 sierpnia będzie przechodził kilkutygodniową rehabilitację w specjalistycznym ośrodku w Konstancinie.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH