Andrzej L., ginekolog z miejscowości Strzelce Opolskie, odpowie za zaniechanie wykonania badań, co - według biegłych - doprowadziło do śmierci dziecka.

Do zdarzenia doszło w 2008 roku. Pacjentka doktora L. podczas kontrolnego badania USG dowiedziała się, że jej dziecko jest owinięte pępowiną. 13 dni później lekarz przeprowadził badania KTG, a podczas kolejnego badania USG poinformował pacjentkę, że jej dziecko nie żyje. Sprawą zajęła się prokuratura.

– Powołani przez nas biegli uznali, że lekarz po wynikach badania USG powinien niezwłocznie przeprowadzić badania KTG, a po ich wykonaniu podjąć decyzję o umieszczeniu pacjentki na oddziale szpitalnym. Powinien również uczulić ciężarną, by kilka razy dziennie sprawdzała ruchy płodu – mówi Lidia Sieradzka, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Opolu.

Lekarz nie przyznaje się do winy i twierdzi, że nie popełnił błędu. Grozi mu kara grzywny lub do dwóch lat więzienia.

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH