Strasburg: trybunał karze Polskę za odmowę szybkiego wykonania badań prenatalnych

Odmowa szybkiego wykonania badań prenatalnych u kobiety w ciąży, u której istniało podejrzenie wad genetycznych płodu, narusza Europejską Konwencję Praw Człowieka - uznał w czwartek (26 maja) Trybunał w Strasburgu. Polska będzie musiała zapłacić kobiecie 60 tys. euro, w tym 45 tys. zadośćuczynienia.

Sprawę do Trybunału skierowała kobieta, która w lutym 2002 roku, będąc w ciąży, usłyszała od swojego lekarza przy badaniu USG, że dziecko może mieć wady genetyczne. Powiedziała wówczas, że w takim przypadku podjęłaby decyzję o usunięciu ciąży.

Kobieta zwróciła się do lekarza o skierowanie na amniopunkcję, by dokładniej ustalić, czy płód rzeczywiście ma wady genetyczne, ale spotkała się z odmową. W marcu kobieta i jej mąż zwrócili się do lekarza o usunięcie ciąży. Lekarz odmówił. 11 marca kobieta została przyjęta do szpitala w T., jednak powiedziano jej, że decyzja o usunięciu ciąży nie może zostać podjęta, gdyż mogłoby to stanowić zagrożenie dla jej życia.

Kilka dni później kobietę przewieziono do szpitala w Krakowie, gdzie - jak podaje Trybunał - badający ją lekarz skrytykował fakt, że rozważa usunięcie ciąży i odmówił przeprowadzenia testów genetycznych. Kobietę poinformowano także, że szpital odmawia wykonania aborcji i że nie wykonywano jej w szpitalu od 150 lat. Przy wypisie ze szpitala zaznaczono, że płód ma pewne cechy nieprawidłowe, co potwierdziło badanie USG.

W dwa dni później przeprowadzono amniopunkcję. Kobieta była wówczas w 23. tygodniu ciąży; na wyniki miała poczekać dwa tygodnie. 29 marca zwróciła się do szpitala w T. o usunięcie ciąży na podstawie ustawy z 1993 roku w przypadku trwałego uszkodzenia płodu. Ustawa dopuszcza aborcję, ale do czasu, nim płód jest zdolny do samodzielnego życia - czyli do 24. tygodnia ciąży.

W kwietniu kobieta otrzymała potwierdzenie, że dziecko cierpi na syndrom Turnera. Ponowiła wówczas prośbę o dokonanie aborcji. Lekarz szpitala w T. stwierdził jednak, że czas, w którym kobieta mogła usunąć ciążę, minął. 11 lipca urodziła dziewczynkę z syndromem Turnera (zespół wad wrodzonych spowodowany całkowitym lub częściowym brakiem jednego z chromosomów X). Mąż kobiety opuścił ją zaraz po urodzeniu dziecka.

Kobieta skierowała sprawę do sądu. Pozwała też lekarza, który ujawnił w prasie dane, dotyczące jej stanu zdrowia.

W październiku 2008 roku Sąd Apelacyjny w Krakowie przyznał kobiecie 20 tys. odszkodowania ze względu na fakt, że lekarz badający ja na początku ciąży nie zlecił na czas testów genetycznych i 30 tys. od lekarza. Jednocześnie przyznał jej 5 tys. zł odszkodowania od szpitala w T. i 10 tys. od szpitala w Krakowie.

Równocześnie ze skierowaniem sprawy do polskich sądów, kobieta wniosła sprawę do Trybunału w Strasburgu w 2004 roku. Trybunał uznał, że doszło do naruszenia art. 3 i 8 Konwencji.
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH