Straciła dziecko tuż po porodzie. Pozywa szpital

W 2010 r. Agnieszka Szybalska straciła synka w Samodzielnym Publicznym Szpitalu Klinicznym nr 1 w Lublinie. Chłopiec żył tylko dwa dni. Teraz kobieta domaga się od szpitala 330 tys. zł zadośćuczynienia.

Do zdarzenia doszło w październiku 2010 roku. Kobieta tuż po wypadku trafiła na oddział ratunkowy w SPSK nr 1. Choć była w ósmym miesiącu ciąży, zrobiono jej tylko rentgen głowy. Dopiero po wielokrotnych prośbach przewieziono ją na oddział patologii ciąży i wykonano odpowiednie badania. Tam lekarze natychmiast podjęli decyzję o cesarskim cięciu. Chłopiec żył niespełna dwa dni. Diagnoza: ciężkie niedotlenienie wewnątrzmaciczne.

Prokuratura umorzyła śledztwo, bo nie znalazła tzw. znamion czynu zabronionego. Poszkodowana złożyła zażalenie i sąd podzielił zarzut, że opinie biegłych zawierają szereg sprzeczności, mimo to śledztwo ponownie zostało umorzone.

Teraz adwokat poszkodowanej zamierza wystąpić o opinie ośrodków specjalistycznych z zakresu położnictwa i neonatologii. Chce uzyskać odpowiedzi na kluczowe pytania dotyczące związku pomiędzy brakiem fachowej pomocy, a śmiercią dziecka.

Szpital o sprawie nie chce mówić. W 2010 roku zaraz po zdarzeniu dyrektor SPSK 1 tłumaczył, że pacjentka skarżyła się na ból głowy, a nie na dolegliwości związane z ciążą.

Kobieta w sprawie cywilnej żąda od szpitala 330 tys. zł odszkodowania.

Więcej: www.dziennikwschodni.pl

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH