
W SP ZOZ w Kutnie pijany pacjent groził nożem pielęgniarce. Gonił kobietę po całym oddziale.
– Przypadek z nożem był najpoważniejszy, ale do awantur dochodzi tu często – przyznają pielęgniarki szpitala w rozmowie z Dziennikiem Łódzkim.
Instytut Medycyny Pracy zapytał pracowników urzędów samorządowych, kolejarzy i funkcjonariuszy służby więziennej, a także pielęgniarki, czy w swojej pracy mieli do czynienia z agresją lub mobbingiem. Naukowcy dokładnie przyjrzeli się pracy pielęgniarek i położnych z Łodzi i Warszawy.
Badania wykazały, że większość pielęgniarek w ciągu ostatniego roku doświadczyła jakiejś formy agresji. Najczęściej były to obelgi i pogróżki ze strony pacjentów. 65 proc. białego personelu było obrażane przez chorych. Na 32 proc. kobiet chorzy rzucili się z rękoma.
– Najdrastyczniejsza forma agresji bezpośredniej, czyli atak lub uderzenie, dotknęła co czwartą pielęgniarkę, co dziesiątą położną i co ósmego lekarza w Polsce – komentuje dla portalu rynekzdrowia.pl dr Krystyna Kowalczuk z Zakładu Pielęgniarstwa Ogólnego na Wydziale Nauk o Zdrowiu Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku.