Centralna Komisja ds. Stopni i Tytułów Naukowych podjęła uchwałę o wprowadzeniu do wykazu dziedzin leżących w kręgu jej zainteresowania także nauki o zdrowiu. Ma zostać wprowadzony czytelny podział na doktorów nauk o zdrowiu, którzy są lekarzami i doktorów, którzy nimi nie są.

Dr n. med. przed nazwiskiem od razu sugeruje, że mamy do czynienia z lekarzem. Nic bardziej mylnego. Identyczny stopień naukowy mają pielęgniarki, położne, fizjoterapeuci lub ratownicy medyczni, piszący prace doktorskie na wydziałach nauk o zdrowiu na tematy nie związane, z oczywistych przyczyn, z naukami klinicznymi – podaje dziennik Polska.

Wielu medyków uważa, że stopień doktora nauk medycznych przed nazwiskiem pielęgniarki lub fizjoterapeuty wprowadza w błąd pacjentów, którzy mogą przypuszczać, że osoba, z którą mają do czynienia, ma prawo wykonywania zawodu lekarza.

W dodatku tematy prac doktorskich w zakresie nauk o zdrowiu, prowadzące do przyznania stopnia dr n. med., bywają różne. Na przykład: „Tło, przesłanki i konsekwencje wykorzystania personelu medycznego w służbie polityki eksterminacyjnej władz niemieckich na terenie ziem polskich wcielonych do Rzeszy, ze szczególnym uwzględnieniem Kraju Warty w latach 1939-1945”, „Przymusowa sterylizacja ludzi w krajach anglosaskich w latach 1897-1981”, „Stres i wypalenie zawodowe wśród menedżerów pracujących w szpitalach w Wielkopolsce”, „Życie i działalność prof. Jerzego Stanisława Alexandrowicza”, itd, itp...
 
Uchwałę Centralnej Komisji ds. Stopni i Tytułów o wprowadzeniu nowej dziedziny – nauki o zdrowiu, nie wszyscy przyjęli entuzjastycznie. I trudno się dziwić. Wielu chciałoby mieć przed nazwiskiem tytuł doktora nauk medycznych. Część profesorów uważa jednak, że medycynę należy zachować dla nauk klinicznych.

Komisja czeka obecnie na wnioski uczelni, które muszą być udokumentowane dorobkiem naukowym i odpowiednią kadrą. Procedura związana z nadaniem poszczególnym wydziałom uprawnień do nadawania stopnia doktora nauk o zdrowiu może potrwać nawet kilka miesięcy. Jednak pewności, czy uczelnie złożą wnioski, nie ma. Komisja nie jest ich w stanie do tego zmusić.

Prof. Tadeusz Niedźwiedzki, prodziekan krakowskiego Wydziału Nauk o Zdrowiu, potwierdza, że uczelnia jest zainteresowana nadawaniem stopnia doktora w nowej dziedzinie, ale na razie nie ma żadnych wytycznych z komisji.

Na Wydziale Nauk o Zdrowiu Akademii Medycznej w Warszawie na razie nie zapadły żadne decyzje.

Dr Jerzy Friediger, przewodniczący Okręgowej Izby Lekarskiej w Krakowie mówi, że cieszy go zmiana wprowadzona przez Centralną Komisję ds. Stopni i Tytułów naukowych, ale dla lekarza ważniejsza niż stopień naukowy jest specjalizacja.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH