Starachowice: położne zwolnione ze szpitala po porodzie na podłodze mają wrócić do pracy Fot. archiwum (zdj. ilustracyjne)

Sąd przywrócił do pracy byłą oddziałową położnictwa i ginekologii szpitala w Starachowicach (Świętokrzyskie) oraz drugą położną - zwolnione dyscyplinarnie po tym, gdy pozostawiona bez opieki kobieta urodziła na podłodze jednej z sal martwe dziecko.

Wyroki zapadły we wtorek (29 sierpnia) przed miejscowym sądem, nie są prawomocne.

Na początku listopada ub.r. do szpitala w Starachowicach zgłosiła się kobieta w ósmym miesiącu ciąży, ponieważ przestała czuć ruchy dziecka; zdiagnozowano, że dziecko nie żyje. Według relacji pacjentki i jej męża, na które powołują się media i co potwierdzają wstępne ustalenia prokuratury, gdy rozpoczęła się akcja porodowa, kobiecie nie udzielono pomocy; pozostawiona bez opieki, urodziła na podłodze jednej ze szpitalnych sal.

W związku ze sprawą dyrektor szpitala Grzegorz Fitas zdecydował o rozwiązaniu umowy z ośmioma osobami, które dyżurowały, gdy kobieta rodziła. To ordynator, lekarka rezydentka i sześć położnych - w tym oddziałowa - pracujące tego dnia na oddziale.

Byli pracownicy złożyli pozwy do sądu pracy. Położne uznające, że kierownictwo placówki niesłusznie zastosowało wobec nich odpowiedzialność zbiorową, domagały się przywrócenia do pracy i zasądzenia wynagrodzenia za czas przebywania bez pracy. Lekarze wnieśli o odszkodowania w wysokości miesięcznego wynagrodzenia za zwolnienie z pracy bez wypowiedzenia.

Od lutego Sąd Rejonowy w Starachowicach rozpatrywał sprawy b. pracowników lecznicy. We wtorek zapadły wyroki w dwóch ostatnich sprawach - szefowej związku zawodowego pielęgniarek i położnych w szpitalu oraz dotychczasowej oddziałowej.

Jak poinformował PAP rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Kielcach sędzia Jan Klocek, sąd przywrócił do pracy w starachowickiej lecznicy obie położne. Kobiety mają otrzymać też pensje za czas pozostawania bez pracy.

W pozwie do sądu szefowa związku zawodowego wskazała, iż rozwiązano z nią umowę naruszając przepisy - szpital nie uzyskał zgody zarządu związków zawodowych. Podniosła też, że w dniu porodu dyżurowała w innej części oddziału - na IV piętrze lecznicy na ginekologii, a nie na II piętrze na patologii ciąży, gdzie kobieta rodziła.

Położna nie była informowana przez pozostały personel o konieczności pomocy przy tej pacjentce. Szpital, który wniósł o oddalenie powództwa, wskazał m. in. że położnictwo i patologia ciąży są częścią tego samego oddziału, a obowiązkiem zatrudnionych tam pracowników jest równoczesna, wspólna opieka nad wszystkimi pacjentami.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH