Starachowice: pacjent walczy ze szpitalem o rentę i odszkodowanie Pacjent domaga się od starachowickiej lecznicy pół miliona złotych zadośćuczynienia oraz 5 tys. zł renty miesięcznie. Fot. Archiwum

44-letni mężczyzna domaga się od SPZOZ Szpitala w Starachowicach pół miliona złotych zadośćuczynienia oraz 5 tys. zł renty miesięcznie. Jako powód podaje zbyt późne zdiagnozowanie u niego tętniaka.

Dwa lata temu podczas wakacji mężczyzna kilkakrotnie skarżył się na silny bóle głowy. Dolegliwościom towarzyszyły drgawki i utrata przytomności. Gdy zemdlał, żona odwiozła go do starachowickiej lecznicy. Tu po czterech godzinach czekania odesłano go do domu, sugerując, żeby nie nadużywał alkoholu - podaje Gazeta Wyborcza.

Po kolejnych dwóch dniach stan zdrowia chorego znacznie się pogorszył. Lekarz rodzinny skierował go na oddział neurologii w Starachowicach. Tam zrobiono mu badania, z których wynikało, że przyczyną kłopotów zdrowotnych może być guz w okolicy czołowo-skroniowej. Lekarz napisał, że nie jest złośliwy, rośnie wolno i z czasem trzeba go będzie usunąć.

Pod koniec lipca mężczyzna znów źle się poczuł. W szpitalu w Starachowicach podano mu dwie kroplówki z lekami uśmierzającymi ból i odesłano do domu. Kiedy po raz ostatni trafił do tego samego szpitala, wykryto u niego tętniaka. Mężczyzna przeszedł długą rehabilitację, jednak nadal ma problemy z poruszaniem się i mową.

Podczas rozprawy zeznawali dwaj lekarze, którzy opiekowali się mężczyzną. Nie stawił się pełnomocnik szpitala w Starachowicach.

Więcej: www.wyborcza.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH