Stany Zjednoczone: FDA zakazuje sprzedaży niektórych mydeł FOT. Archiwum RZ; zdjęcie ilustracyjne

Dostępne w sklepach mydła antybakteryjne i inne antyseptyczne produkty do mycia, zawierające określone substancje, w szczególności triklosan i triklokarban, są niebezpieczne dla zdrowia i muszą zostać wycofane z obrotu - zadecydowała amerykańska agencja FDA.

Zgodnie z decyzją amerykańskiej Agencji Żywności i Leków (FDA, ang. Food and Drug Administration), producenci nie będą mogli dłużej sprzedawać tego typu wyrobów, ponieważ nie udowodnili, że oba składniki są bezpieczne w długotrwałym, codziennym użytkowaniu ani że ich efektywność w zapobieganiu chorobom i rozprzestrzenianiu zakażeń jest wyższa niż zwykłych mydeł.

Nowe zalecenia nie dotyczą produktów odkażających do rąk (np. chusteczek) ani środków przeciwbakteryjnych stosowanych w ośrodkach opieki zdrowotnej.

Oświadczenie wydane na początku września przez FDA dotyczy produktów zawierających w swoim składzie przynajmniej jedną z 19 substancji uznanych za niebezpieczne (w tym najpopularniejsze: triklosan i triklokarban).

- Konsumenci mogą myśleć, że mydła antybakteryjne skuteczniej zapobiegają rozprzestrzenianiu się bakterii, jednak nie mamy żadnych dowodów naukowych, że są bardziej efektywne od zwykłego mydła i wody - mówi dr Janet Woodcock, dyrektor Centrum ds. Badań i Oceny Leków FDA.

- Co więcej, niektóre dane wskazują, że antybakteryjne składniki mydeł w dłuższej perspektywie mogą wyrządzić więcej szkody niż pożytku - zaznacza.

Agencja już w 2013 roku wydała oświadczenie, w którym ostrzegła, że - według niektórych badań - długotrwała ekspozycja na działanie pewnych substancji czynnych stosowanych w produktach przeciwbakteryjnych, np. triklosanu w przypadku mydeł w płynie i triklokarbanu w przypadku mydeł w kostce, może stanowić zagrożenie dla zdrowia, m.in. powodować wzrost odporności bakterii na leki lub wpływać na poziom hormonów.

Zaproponowała, aby producenci dostarczyli dodatkowych danych (z badań klinicznych) potwierdzających bezpieczeństwo i skuteczność 19 kontrowersyjnych składników stosowanych w ogólnie dostępnych środkach czystości, jeśli chcą nadal wprowadzać je na rynek.

W określonym terminie producenci antybakteryjnych żeli i mydeł do rąk nie dostarczyli wymaganych dowodów. W przypadku niektórych składników do agencji nie wpłynęły żadne dane, w przypadku innych były one niewystarczające.

Producenci mają rok na wycofanie w rynku wyrobów zawierających jedną z 19 uznanych za niebezpieczne substancji lub zmianę ich składu. Niektórzy z nich zaczęli robić to już w 2013 roku, po pierwszym oświadczeniu FDA.

Eksperci agencji podkreślają, że mycie rąk zwykłym mydłem i bieżącą wodą jest jednym z najważniejszych kroków pozwalających unikać chorób i zapobiegać rozprzestrzenianiu się bakterii. Jeśli mydło i woda nie są dostępne, zalecają dezynfekcję dłoni środkiem na bazie co najmniej 60-proc. alkoholu.

FDA wprowadziła też roczny okres przejściowy dla trzech kolejnych substancji stosowanych w mydłach antyseptycznych - chlorku benzalkoniowego, chlorku benzetoniowego i chloroksylenolu. Przez rok oczekuje na dowody bezpieczeństwa i skuteczności wymienionych składników. W tym czasie produkty je zawierające mogą być wprowadzane do obrotu.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH