Sprawa powikłań pooperacyjnych u Szwedki: uniewinnienie i wyroki w zawieszeniu Sąd okręgowy utrzymał wyrok sądu niższej instancji - uniewinnienie lekarki chirurg oraz kary więzienia w zawieszeniu dla trzech osób. Fot. Archiwum

Sąd Okręgowy w Gdańsku utrzymał w poniedziałek (23 października) wyrok sądu niższej instancji - uniewinnienie lekarki chirurg oraz kary więzienia w zawieszeniu dla trzech osób - w związku z dokonaną siedem lat temu operacją powiększenia piersi, po której pacjentka ze Szwecji doznała ciężkiego uszkodzenia mózgu. Wyrok jest prawomocny.

W grudniu 2016 r. Sąd Rejonowy w Gdańsku skazał na karę jednego roku i 10 miesięcy więzienia pielęgniarkę Grażynę G., a drugą pielęgniarkę Renatę K. - na 1,5 roku więzienia. Najłagodniejszy wyrok - 10 miesięcy więzienia - dostał były dyrektor szpitala Leszek K. We wszystkich trzech przypadkach gdański Sąd Rejonowy warunkowo zawiesił kary na dwa laat. Orzekł też, że oskarżeni mają zapłacić poszkodowanej nawiązki po 20 tys. zł. Ponadto Leszek K. dostał zakaz zajmowania stanowisk kierowniczych przez cztery lata, a pielęgniarki - zakaz wykonywania zawodu przez cztery lata. Od tych wyroków odwołali się obrońcy trojga oskarżonych.

W grudniu 2016 r. sąd uniewinnił natomiast chirurg Darię D., która wykonywała operację powiększenia piersi - od tego wyroku apelowała prokuratura.

Przewodnicząca składu sędziowskiego Dagmara Daraszkiewicz podkreśliła, że wyrok sądu niższej jest prawidłowy, a apelacje obrońców i prokuratury nie zasługują na uwzględnienie.

- Oskarżony Leszek K. ponosił pełną odpowiedzialność za sposób zorganizowania opieki medycznej wobec pacjentów tzw. komercyjnych. Miał świadomość, jak ta opieka została zorganizowana; że nie było lekarza dedykowanego do opieki pooperacyjnej dla tych pacjentów, a także, że pacjenci komercyjni przebywali na salach niespełniających kryteriów sali wybudzeniowej po operacji z pełnym znieczuleniem - mówiła sędzia.

Omawiając zarzuty stawiane pielęgniarkom sąd ocenił, że zignorowały one sygnały o tym, że stan zdrowia pacjentki pogarsza się z minuty na minutę, a podjęta przez nie reanimacja była źle wykonana.

Odnosząc się do wyroku uniewinniającego wobec lekarki, sąd uznał, że jest on słuszny, ponieważ operację przeprowadziła ona prawidłowo, a obowiązujący ją kontrakt nie przewidywał opieki pooperacyjnej nad pacjentką.

- Taka powinność mogła wynikać jedynie z dobrej praktyki lekarskiej i zasad etyki zawodowej. I jakkolwiek z punktu widzenia przepisów prawa oskarżona Daria D. została prawidłowo uniewinniona od stawianego jej zarzutu, to jej zachowanie było naganne pod względem moralnym. Oskarżona odpłatnie wykonywała operację, miała świadomość tego, że pokrzywdzona i jej narzeczony nie znają nikogo oprócz niej w tym szpitalu. Poza tym, tylko ona potrafiła porozumieć się z nimi w języku angielskim. Każdy z nas życzyłby sobie, żeby w takiej sytuacji lekarz okazał na tyle empatii i zwykłego ludzkiego zrozumienia, by przyjść i zobaczyć osobę, którą przed chwilą operował, by porozmawiać z rodziną, odpowiedzieć na pytania i uspokoić. Jednakże, sąd karny może karać jedynie za naruszenie przepisów - powiedziała sędzia.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH