GRUPA PTWP

Sprawa doktora G.: mija pięć lat od zatrzymania znanego kardiochirurga

  • onet.pl/Rynek Zdrowia
  • 12-02-2012 17:58

Pięć lat temu, 12 lutego 2007 r., uznanego kardiochirurga Mirosława G. funkcjonariusze CBA wyprowadzili w kajdankach ze Centralnego Szpitala Klinicznego MSWiA w Warszawie. Obecnie dr G. mieszka w Krakowie. W Warszawie pojawia się w związku z procesem. Postawiono mu 42 zarzuty.

Do CSK MSWiA (obecnie MSW) dr G. już nie wrócił, mimo iż dyrektor Marek Durlik gotów byłby go zatrudnić. Posadę proponował mu także krakowski prywatny szpital św. Rafała. Ale ostatecznie - choć takie były plany - Mirosław G. nie stworzył tam oddziału kardiochirurgicznego. Zaczął się za to procesować z lecznicą, żądając wypłaty blisko 200 tys. zł. za niewypłacone honoraria i odsetki - informuje onet.pl. I zauważa, że G. już od pięciu lat nie operuje, co może wykluczyć go z zawodu.

Obrońca kardiochirurga deklaruje, że jego klient chce znowu stanąć przy stole operacyjnym. Na razie jednak absorbują go procesy - odbyło się już kilkaset rozpraw.

Wątek korupcyjny w sprawie doktora G. powinien się zakończyć wyrokiem w połowie tego roku. Jednak zarzutem najcięższego kalibru jest spowodowanie śmierci pacjenta Floriana M.

Kardiochirurg Mirosław G. nie przyznaje się do zarzutu nieumyślnego spowodowanie śmierci pacjenta przez pozostawienie gazika w jego sercu. Grozi mu za to do pięciu lat więzienia.

Więcej: www.onet.pl

Czytaj więcej:    błąd lekarski |  Mirosław G. |  nieumyślne spowodowanie śmierci pacjenta |  proces lekarza

Brak komentarzy

PARTNER PORTALU
partner portalu rynekzdrowia.pl
reklama
Przetargi
Wyszukiwarka ofert przetargów UZP
Praca
Wyszukiwarka ofert pracy
Copyright by Rynek Zdrowia