Sponsoring. Co lepsze: branżowy kodeks czy wiara w obiektywizm lekarzy?

Limit 200 zł brutto na posiłek na osobę oraz możliwość przekazania przedmiotu, którego wartość nie przekracza 100 zł brutto - takie m.in. zasady wprowadziły firmy zrzeszone w Infarmie do nowego Kodeksu Dobrych Praktyk Przemysłu Farmaceutycznego. - Zamiast takich samoograniczeń w branży, wprowadźmy do edukacji medycznej przedmiot dotyczący sposobów jak nie ulec manipulacjom - proponuje socjolog.

Kwota 100 zł, jako wartość przekazanego przedmiotu, jest wywiedziona z przepisów ustawy Prawo farmaceutyczne. Na czym więc polega innowacyjność nowelizacji Kodeksu?

- Dotychczasowa praktyka rynkowa szeroko traktowała przedmioty, które można przekazać przedstawicielom zawodów medycznych. Kodeks wprowadza zakaz przekazywania im jakichkolwiek upominków o charakterze symbolicznym lub okolicznościowym - wyjaśnia Katarzyna Kochańska, przewodnicząca grupy roboczej ds. etyki w Związku Pracodawców Innowacyjnych Firm Farmaceutycznych Infarma.

Dodaje: - Przedmioty nie mogą stanowić wyposażenia rutynowej praktyki zawodowej, a przede wszystkim muszą służyć podnoszeniu jakości opieki nad pacjentem. Mogą to być np. materiały edukacyjne dla pacjenta, mające mu pomóc zrozumieć chorobę i ułatwić współpracę z lekarzem.

Prezent to prezent
Wszystkie samoregulacje przemysłu farmaceutycznego powinny być odbierane pozytywnie, chociażby jako deklaratywna, publiczna chęć naprawienia wizerunku.

- Jednak w pewnej sprzeczności z tymi celami mogą stać informacje, że posiłek dla lekarza nie będzie przekraczał 200 zł, a prezent dla niego 100 zł. Wyobrażam sobie minę zwykłego pacjenta. Przeciętnemu człowiekowi nikt nie funduje kolacji za 200 zł, a prezenty do 100 zł dostaje na urodziny - ocenia Marta Makowska z Katedry Socjologii SGGW, autorka książki "Etyczne standardy marketingu farmaceutycznego".

Wątpliwości wynikają stąd, iż sam fakt przekazania przedmiotu, bez względu na jego wartość, wywołuje określone reakcje. Z psychologicznego punktu widzenia, każdy podarek działa na świadomość.

- Przyjęcie nawet małej rzeczy, na przykład butelki Coca-Coli, powoduje chęć rewanżu, bo działa reguła wzajemności - wyjaśnia dr Makowska, wymieniając cały katalog metod manipulacji: reguła sympatii (osobom, które lubimy, trudniej jest odmówić), zatrudnianie liderów opinii do przychylnego wypowiadania się o produkcie, reguła niedostępności (stwarzanie wrażenia niepowtarzalnej okazji), reguła naśladowania…

Może w ogóle nie dawać prezentów?

- Właśnie poprzez wprowadzanie takich samoregulacji, innowacyjna branża farmaceutyczna chce wpływać na zmianę społecznej percepcji dla tego typu aktywności. Planujemy kolejne kroki - zaznacza Katarzyna Kochańska.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH