Sosnowiec: zdaniem lekarzy w ośrodku ostrych zatruć łamane są prawa pracownicze FOT. Shutterstock; zdjęcie ilustracyjne

W Regionalnym Ośrodku Ostrych Zatruć w Instytucie Medycyny Pracy w Sosnowcu dyżury pełni tylko dwóch lub trzech lekarzy. Taki system, ich zdaniem, zagraża życiu pacjentów. Dyrekcja placówki uważa, że lekarze nie pracują ponad siły - informuje Gazeta Wyborcza.

Do Regionalnego Ośrodka Ostrych Zatruć trafiają pacjenci po najcięższych zatruciach. Praca lekarzy w ośrodku odpowiada tej na intensywnej terapii. Z grafiku zatwierdzonego przez dyrektorkę instytutu i ordynatora ROOZ wynika, że jeden z lekarzy miał 8 dyżurów, a pozostali po 11. Pracownicy grafik wysłali m.in. do NFZ, MZ, Państwowej Inspekcji Pracy i prokuratury. W dołączonym do raportu anonimowym liście przekonują, że w instytucie łamane są prawa pracownicze.

Zdaniem dr hab. Renaty Złotkowskiej, dyrektorki Instytutu Medycyny Pracy w Sosnowcu prawa pracownicze nie są łamane, a wszystkie warunki co do wymaganej przez NFZ liczby specjalistów są spełnione, bo instytut zatrudnia w tej chwili pięciu toksykologów, a kolejny lekarz jest w trakcie specjalizacji. Nigdy się też nie zdarza, aby na oddziale toksykologii nie było toksykologa.

Śląski oddział NFZ ma jednak wątpliwości. Zwrócił się do dodatkowe wyjaśnienia. Podobnie PiP. W grudniu w placówce rozpoczęła się jego kolejna kontrola.

Więcej: www.wyborcza.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH