Dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Słupsku oskarża czterech lekarzy szpitala o wyłudzenia i poświadczanie nieprawdy. W tym samym czasie pracy - jeśli wierzyć dokumentom - przebywali w dwóch miejscach jednocześnie.
Jak informuje Radio Gdańsk, dyrektor Ryszard Stus zarzuca lekarzom, że w czasie dyżurów w szpitalu przyjmowali również pacjentów w prywatnej przychodni i w związku z tym wyłudzili od szpitala kilkadziesiąt tysięcy złotych nienależnej zapłaty za pracę.
Lekarze nie poczuwają się do winy, bo – jak odpowiadają – w szpitalu pracowali na podstawie kontraktów, a nie umowy o pracę. Uważają, że oskarżenia ze strony dyrektora placówki są motywowane niechęcią do nich.
Dyrektor szpitala twierdzi, że argumenty lekarzy mijają się z prawdą, bowiem nieprawidłowości dotyczące ich pracy wykryła kontrola Narodowego Funduszu Zdrowia, więc o żadnych innych powodach uwag niż merytoryczne nie może być mowy.
Radio informuje, że prokuratura już dwa razy umorzyła śledztwo w tej sprawie.
Więcej: Radio Gdańsk
Czytaj więcej: czas pracy lekarzy | Wojewódzki Szpital Specjalistyczny w Słupsku | konflikt lekarzy z dyrekcją
Poznań: wielkie akwarium dla małych pacjentów szpitala