Sławomir Neumann: z tygodnikiem Wprost spotkamy się w sądzie

Wiceminister zdrowia Sławomir Neumann zapowiedział w środę (26 lutego), że pozwie autorów artykułu we "Wprost", według którego miał on działać w interesie prywatnej kliniki i wywierać naciski na prezes NFZ. Dodał, że interweniował ws. wielu szpitali, a chodziło o przestrzeganie procedur.

Chodzi o publikację "Wprost", według której wiceminister miał działać w interesie prywatnej kliniki okulistycznej w Warszawie - Sensor Cliniq.

Czytaj: Kontraktowy skandal w ochronie zdrowia: wiceminister i prezes NFZ odpowiadają oświadczeniami

Neumann w środę (27 lutego) na konferencji prasowej podkreślił, że nie ma decyzji ministra zdrowia, która by chroniła Sensor Cliniq. - Nie ma takiej decyzji, jest to kłamstwo - powiedział. Dodał, że kłamstwem jest także to, że klinika była traktowana inaczej niż inne podmioty.

Neumann zapowiedział, że przygotowuje wyjaśnienia w tej sprawie, które minister zdrowia Bartosz Arłukowicz ma przedstawić premierowi.- Mam twarde dane, dokumenty mówią same za siebie - podkreślił Neumann.

Wcześniej wiceminister mówił w TVP1, że jego pism do NFZ ws. Sensor Cliniq było kilka i zawsze były poprzedzone skargą tej kliniki do MZ na działania NFZ. - To była normalna urzędowa reakcja z prośbą o wyjaśnienia działań NFZ lub aby przekonać oddział lub prezes NFZ, aby działali zgodnie z procedurami i z prawem, czyli odpowiadali na odwołania - mówił wiceminister.

Wyjaśnił, że takich pism do NFZ związanych ze skargami różnych szpitali i przychodni jest mnóstwo co roku i nie są one niczym nadzwyczajnym. - Jeżeli szpital skarży się do ministerstwa na działania NFZ, to mamy obowiązek sprawdzić to i wysyłamy pytanie lub informacje do NFZ - dodał. Zapewnił, że interweniował w sprawie kilkudziesięciu podmiotów i na wszystko są dokumenty.

- Jeżeli skargi dotyczą drobnych kar, to mogą poczekać w kolejce, ale jeżeli urzędnik niższego szczebla w NFZ zamyka szpital, który działa 10 lat, i tam są pacjenci czekający w kolejce na swoją operację, to nie można mówić, że skarga będzie czekała jak inne i będzie rozpatrzona po pół roku, bo wtedy tego szpitala już nie będzie. To grozi odszkodowaniami, które zapłaci Skarb Państwa - tłumaczył Neumann, odnosząc się do skargi Sensor Cliniq do MZ. Dodał, że pisma do NFZ dotyczyły tylko dochowania procedur przez Fundusz.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH