Śląskie: przebadany alkohol nie spełniał norm

Tylko dwie z 13 przebadanych przez śląski sanepid próbek przejętego przez celników czeskiego alkoholu spełniały normy. W żadnej z butelek nie było przekroczonego stężenia metanolu, ale stwierdzono w nich inne niebezpieczne dla zdrowia związki chemiczne.

- Tylko dwie próby alkoholu nie budziły wątpliwości co do jakości, pozostałe są niewłaściwej jakości zdrowotnej - powiedział we wtorek (18 września) dyrektor Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Katowicach Grzegorz Hudzik.

Żadna z próbek nie miała przekroczonego dozwolonego stężenia metanolu, ale aż 11 zawierało inne związki chemiczne, które nie powinny się w nich znaleźć. - Te związki chemiczne mogły wpływać na stan zdrowia. Świadczy to o sfałszowaniu tych alkoholi - powiedział dyrektor.

Celnicy przekazali do zbadania alkohol przejęty w okolicach Cieszyna, wwieziony do Polski przez obywateli Czech. Butelki nie miały znaków skarbowych akcyzy. Niektóre z nich były oklejone etykietami czeskich alkoholi.

Jak wyjaśnił Hudzik, każdy alkohol konsumpcyjny zawiera domieszkę metanolu. Chodzi o to, by jego stężenie nie przekraczało dozwolonych norm. W wódce może być do 10 gramów alkoholu metylowego na hektolitr, a w spirytusie - do 30 gramów.

- Samo stwierdzenie obecności metanolu nie jest najważniejsze, dopiero przekroczenie stężenia może być niebezpieczne lub nawet zabójcze dla człowieka - zaznaczył.

Śląska prasa opisuje kolejne przypadki zatrucia alkoholem pochodzącym z niepewnego źródła. Śledczy z Tarnowskich Gór wyjaśniają okoliczności śmierci 67-letniego mieszkańca Krupskiego Młyna. - Mężczyzna w piątek został przewieziony do szpitala. Akcja reanimacyjna nie powiodła się.

- We krwi stwierdzono metanol - poinformował rzecznik policji w Tarnowskich Górach Rafał Biczysko. Dodał, że policja nie ma jeszcze wyników sekcji zwłok. Na działce mężczyzny znaleziono kilka plastikowych butelek z różnymi cieczami. Są one poddawane ekspertyzie. Biczysko zaznaczył, że nie było tam butelek z etykietami czeskiego alkoholu.

W tyskim szpitalu od 6 września leży 43-latka z powiatu bieruńsko-lędzińskiego, która zatruła się alkoholem metylowym, pochodzącym prawdopodobnie z Czech. Lekarze określają jej stan jako ciężki, ale stabilny. Pacjentka leży na oddziale intensywnej opieki medycznej. Jest przytomna, ale kontakt z nią jest ograniczony. Zatrzymano już mężczyznę, który sprzedał jej alkohol.

Podobał się artykuł? Podziel się!

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH