Śląskie: odesłali dwulatka do innego szpitala - zmarł w czasie podróży Prokuratura do tej pory nie ustaliła, kto odpowiada za śmierć chłopca Fot. Archiwum

Dwuletni Filip zmarł w drodze do szpitala w Katowicach, dokąd odesłali go lekarze z SOR-u w Jaworznie. Rodzice przewozili chłopca własnym samochodem, bo tak - zdaniem lekarza - miało być szybciej niż karetką.

Szpital w Jaworznie twierdzi z kolei, że to rodzice nie wyrazili zgody na leczenie i postanowili przewieźć chłopca gdzie indziej - informuje tvn24.pl

Do tragedii doszło w sierpniu ub.r., ale do tej pory nie ustalono, kto ponosi za nią odpowiedzialność. Chłopiec wymiotował od rana czarną substancją, a jego brzuszek był nienaturalnie nabrzmiały. Lekarz wypisał skierowanie do szpitala i kazał jak najszybciej zgłosić się do SOR-u.

Rodzice przywieźli dziecko do szpitala w Jaworznie, dwulatek został jednak odesłany do szpitala w katowickiej Ligocie. Rodzice wieźli go tam prywatnym samochodem: twierdzą, że to od lekarzy szpitala w Jaworznie usłyszeli radę, że na karetkę będą musieli czekać i że szybciej będzie jak zawiozą dziecko sami.

W czasie podróży stan chłopca nagle się pogorszył. Pomimo ponadgodzinnej reanimacji chłopiec zmarł.

Więcej: www.tvn24.pl

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH