Śląskie: kto ponosi odpowiedzialność za niedokończoną budowę szpitala stulecia?

W poniedziałek (18 czerwca) ma zapaść wyrok w sprawie prof. Tadeusza Wilczoka oskarżonego o działania na szkodę Śląskiego Uniwersytetu Medycznego. W budowę szpitala giganta było zaangażowanych wiele osób, ale do odpowiedzialności za marnotrawstwo pociągnięto tylko byłego rektora uczelni.

Prokurator twierdzi, że Śląska Akademia Medyczna straciła ponad 47 mln zł z powodu złych decyzji finansowych prof. Tadeusza Wilczoka, gdy był on rektorem tej uczelni przed ponad 10 laty. Chodzi głównie o dwa kredyty zaciągnięte na budowę nigdy niedokończonego szpitala na granicy Zabrza i Gliwic. Prokurator żąda dla profesora roku więzienia w zawieszeniu.

Profesor uważa, że sytuacja w której się znalazł jest kuriozalna. Jak twierdzi, na każdą decyzję musiał mieć zgodę Senatu, a teraz tylko on jeden odpowiada za działania na szkodę uczelni - pisze Dziennik Zachodni.

Decyzja o budowie kompleksu szpitalnego Gliwice-Zabrze zapadła na początku lat 70. Miał to być największy szpital w Polsce. Budowa trwała w latach 1978-1982 i po wykonaniu stanu surowego została wstrzymana z powodu braku pieniędzy. Budynek stał opuszczony i niszczał.

Następnie jego budowę wskrzesił prof. Zbigniew Religa, kiedy został rektorem ŚAM. Doprowadził do przejęcia inwestycji od wojewody i w 1999 roku budowę wznowiono, planując 1200 łóżkowy za prawie miliard złotych.

Więcej: http://www.dziennikzachodni.pl/

Podobał się artykuł? Podziel się!

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH