W czwartek (3 września) przed Sądem Rejonowym w Skarżysku-Kamiennej odbyła się kolejna rozprawa w procesie, w którym prokuratura stawia byłemu wiceministrowi zdrowia Krzysztofowi Grzegorkowi siedem zarzutów: cztery o charakterze korupcyjnym i trzy dotyczące poświadczenia nieprawdy w dokumentach.

W sprawę byłego wiceministra zdrowia zamieszanych jest czworo jego znajomych. Współoskarżeni to: Andrzej Gadomski - były dyrektor Agencji Turystycznej "Terra Travel", Joanna Ćwiszewska - właścicielka tej agencji, Tadeusz Jasiński - zastępca dyrektora szpitala w Skarżysku-Kamiennej i Andrzej Sadłowski - zarządca miejskiego targowiska. Wszyscy oskarżeni wyrazili zgodę na ujawnienie ich personaliów.

Sąd zapoznał się z materiałami dziennikarskimi związanymi ze sprawą. Zgodnie z wykładnią zawartą w orzecznictwie Sądu Najwyższego, niejawnie zarejestrowane przekazy dziennikarskie, mimo że znalazły się w aktach sprawy, nie zostały potraktowane przez skarżyski sąd jako materiał dowodowy, a jedynie jako materiał informacyjny. W związku z zawartymi w nim treściami, wypowiadające się w nagraniach osoby złożyły w czwartek dodatkowe wyjaśnienia, odpowiadając na pytania sądu oraz stron.

Odnosząc się do zarejestrowanego w materiale dziennikarskim stwierdzenia: "zostałem przekupiony za odwołanie w specjalnym oświadczeniu zeznań obciążających Grzegorka", Gadomski powiedział, że ta wypowiedź była nieprawdziwa. Podkreślił, że w czasie, który poprzedzał nagranie, jego sytuacja materialna się pogorszyła, bo nie miał wtedy gdzie mieszkać i przez to sypiał w samochodzie, ale - jak mówił - pieniądze na wynajęcie lokum otrzymał od Ćwiszewskiej, w ramach prywatno-osobistych rozliczeń, a nie od Grzegorka.

Krzysztof Grzegorek przekonywał, że zarejestrowany przez dziennikarzy materiał świadczy o ich nierzetelności zawodowej i pokazuje, że była to manipulacja, możliwa dzięki temu, że dziennikarze śledczy byli szczegółowo zapoznawani przez prokuraturę z tokiem postępowania przygotowawczego w sprawie i ujawniali treści z akt swoim rozmówcom.

Proces został odroczony do 14 września. Tego dnia mają się wypowiedzieć dwaj lekarze biegli w psychiatrii, a także skonfrontowani zostaną trzej świadkowie, którzy złożyli sprzeczne zeznania.

Prokuratura Okręgowa w Radomiu postawiła Krzysztofowi Grzegorkowi, byłemu wiceministrowi zdrowia siedem zarzutów, cztery o charakterze korupcyjnym i trzy dotyczące poświadczenia nieprawdy w dokumentach. Zarzuty wiążą się z okresem od lipca 2001 r. do listopada 2003 r., kiedy Grzegorek był zastępcą dyrektora w skarżyskim zoz. Miał przyjąć wówczas od przedstawicieli firmy Johnson&Johnson Polska korzyści majątkowe w kwocie ponad 22 tys. zł, w zamian za preferowanie przy zakupie materiałów medycznych tej firmy.

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH