We wznowionym procesie oskarżonego o korupcję byłego wiceministra zdrowia Krzysztofa Grzegorka i czworga współoskarżonych sąd w Skarżysku-Kamiennej przesłuchał świadków Andrzeja F. i Ewę S. - byłych przedstawicieli handlowych firmy Johnson&Johnson.

Po ponownym zamknięciu przewodu i wysłuchaniu stron sąd zapowiedział ogłoszenie wyroku w sprawie na 4 listopada.

Andrzej F. zeznał, że nie pamięta, czy była bezpośrednia zależność między wielkością funduszu promocyjnego przeznaczanego przez Johnsohn&Johnsohn na darowizny dla odbiorców firmowych towarów a wartością dokonanych zakupów. Przyznał, że w praktyce przekazywano darowiznę m.in. wówczas, gdy Johnson&Johnson zależało na wprowadzeniu na określony rynek nowego produktu.

Także Ewa S. nie odpowiedziała jednoznacznie na pytanie sądu, czy wysokość darowizn była uzależniona od wartości transakcji. Powiedziała, że przy podejmowaniu decyzji o przekazaniu konkretnemu partnerowi handlowemu darowizny brano pod uwagę różne czynniki, traktując każdego odbiorcę towaru indywidualnie.

Prokuratura Okręgowa w Radomiu postawiła Grzegorkowi siedem zarzutów, cztery o charakterze korupcyjnym i trzy dotyczące poświadczenia nieprawdy w dokumentach. Zarzuty wiążą się z okresem od lipca 2001 r. do listopada 2003 r., kiedy Grzegorek był zastępcą dyrektora w skarżyskim ZOZ-ie. Miał przyjąć wówczas od przedstawicieli firmy Johnson&Johnson Polska korzyści majątkowe w kwocie ponad 22 tys. zł, w zamian za preferowanie przy zakupie nowoczesnych materiałów medycznych tej firmy.

Pieniądze przekazywane miały być na podstawie fikcyjnych faktur wystawianych przez właścicielkę i pracowników Agencji Turystycznej "Terra Travel" ze Skarżyska-Kamiennej. Faktury poświadczały wykonywanie przez Grzegorka dla firmy Johnson&Johnson szkoleń, zjazdu i seminarium dla lekarzy, które - zdaniem prokuratury - w rzeczywistości nie odbyły się.

W sprawę b. wiceministra zdrowia zamieszanych jest czworo jego znajomych. Współoskarżeni to: Andrzej Gadomski - b. dyrektor Agencji Turystycznej „Terra Travel", Joanna Ćwiszewska - właścicielka tej agencji, Tadeusz Jasiński - zastępca dyrektora szpitala w Skarżysku-Kamiennej i Andrzej Sadłowski - zarządca miejskiego targowiska. Wszyscy oskarżeni wyrazili zgodę na upublicznienie ich danych osobowych.

Oskarżyciel publiczny ponownie zażądał w czwartek dla Krzysztofa Grzegorka kary dwóch lat pozbawienia wolności w zawieszeniu na pięć lat, 50 tys. zł grzywny i zakazu zajmowania stanowisk kierowniczych w służbie zdrowia przez cztery lata. Dla odpowiadających razem z Grzegorkiem osób wnioskował zasądzenie kar pozbawienia wolności od ośmiu miesięcy do półtora roku z warunkowym okresem ich wykonania oraz dodatkowo kar finansowych w wysokości od 3 do 6 tysięcy zł.

Obrońcy: Grzegorka, Jasińskiego, Ćwiszewskiej i Sadłowskiego podtrzymali przedstawione wcześniej argumenty i apelowali o uniewinnienie tych oskarżonych. Jedynie adwokat Gadomskiego prosił o łagodny wymiar kary dla swego klienta.

Grzegorek w swoim ostatnim słowie prosił sąd o uniewinnienie. Powtórzył, że jest niewinny.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH