Prokuratura oskarżyła dwóch lekarzy i pielęgniarkę ze szpitala w Siemiatyczach o błąd w sztuce lekarskiej polegający na pozostawieniu podczas operacji w brzuchu 62-letniego pacjenta chusty o wymiarach 65 cm na 30 cm.

Mężczyzna miał chustę w brzuchu przez pół roku. Oskarżeni nie przyznają się do winy - podaje Kurier Poranny.

Do Sądu Rejonowego w Bielsku Podlaskim trafił akt oskarżenia w tej sprawie. Prokuratura zarzuca lekarzom i pielęgniarce, że przez swoje niedbalstwo nieumyślnie narazili pacjenta na bezpośrednie niebezpieczeństwo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

– Obowiązkiem chirurga jest dokładne sprawdzenie jamy brzusznej po operacji, z kolei obowiązkiem asystującej pielęgniarki jest dokładne przeliczenie używanych w czasie operacji narzędzi i materiałów – tłumaczy Adam Kozub, rzecznik prasowy białostockiej Prokuratury Okręgowej.

– Posądzenie, że zaszyliśmy w brzuchu pacjenta chustę, jest bzdurą. Materiały użyte podczas operacji zostały dokładnie przeliczone, a u pacjenta nie było objawów, że jakieś ciało obce mogło zostać w jego brzuchu – tak tłumaczył w śledztwie jeden z oskarżonych lekarzy.

W winę personelu trudno też uwierzyć dyrektorowi szpitala.

– Wiem z dokumentacji, że operacja ta dotyczyła pęcherzyka żółciowego, a lekarze nie rozcinali jelita grubego. Więc jak chusta mogła się tam dostać i zostać wydalona przez pacjenta w taki sposób? – mówi Rober Maksimiuk, dyrektor Szpitala Powiatowego w Siemiatyczach.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH