PAP/Rynek Zdrowia | 16-03-2017 18:48

Senat za zmniejszeniem liczby lekarzy orzekających o śmierci mózgu

O śmierci mózgu będzie orzekać dwóch lekarzy specjalistów, a nie trzech jak obecnie - wynika z nowelizacji, którą w czwartek (16 marca) bez poprawek poparł Senat. Dwóch lekarzy będzie także stwierdzać nieodwracalne zatrzymanie krążenia, jeśli od zmarłego mają być pobrane narządy.

Zgodnie z nowelizacją, śmierć mózgu będzie stwierdzało dwóch lekarzy. Fot. PTWP

Nowelizację poparło 76 senatorów, czterech było przeciw, a trzech wstrzymało się od głosu.

Zgodnie z nowelizacją, śmierć mózgu będzie stwierdzało dwóch lekarzy. Jeden z nich powinien być specjalistą w dziedzinie anestezjologii i intensywnej terapii lub neonatologii, a drugi - neurologii, neurologii dziecięcej lub neurochirurgii.

Dotychczas o śmierci mózgu orzekała komisja złożona z trzech lekarzy o określonych specjalnościach. Ministerstwo Zdrowia, które przygotowało nowelizację, przekonywało, że w większości krajów europejskich, Stanach Zjednoczonych i Kanadzie dwóch lekarzy stanowi skład wystarczający do procedowania orzekania o śmierci mózgu.

Jak wynika z uzasadnienia, powoływanie komisji przez kierownika podmiotu leczniczego jest reliktem poprzedniego okresu. Trzeci lekarz w polskiej komisji był pozostałością po medyku sądowym z pierwszych kryteriów określonych w 1984 r. Wtedy uważano, że śmierć mózgu jest najczęściej wynikiem czynu zabronionego i medyk sądowy w komisji będzie zabezpieczał postępowanie dowodowe.

"Wkrótce jednak okazało się, że śmierć mózgu jest wynikiem zdarzeń medycznych, niebędących przedmiotem postępowania sądowego, jednakże trzeci członek komisji pozostał" - wyjaśniono w uzasadnieniu.

Nowe przepisy zmieniają także zasady stwierdzania nieodwracalnego zatrzymania krążenia, jeśli od zmarłego mają zostać pobrane narządy. W takiej sytuacji pobranie narządów musi być wykonane w bardzo krótkim czasie, co może powodować ewentualne wątpliwości lub zarzuty, że lekarz dokonał rozpoznania niestarannie. Dlatego też nieodwracalne zatrzymanie krążenia - jeśli od zmarłego mają zostać pobrane narządy - będzie stwierdzać dwóch lekarzy, a nie jeden jak obecnie.

Jeden z tych lekarzy powinien być specjalistą w dziedzinie anestezjologii i intensywnej terapii lub neonatologii, a drugi - w dziedzinie medycyny ratunkowej, chorób wewnętrznych, kardiologii, kardiologii dziecięcej lub pediatrii.

Procedura ta będzie dotyczyć przypadków przed pobraniem narządów, w tym przede wszystkim serca, wątroby, nerek, płuc i trzustki. Natomiast pobranie komórek i tkanek (np. rogówki) będzie możliwe po rutynowym, jednoosobowym stwierdzeniu zgonu.

Nowa regulacja przenosi przepisy dotyczące procedury stwierdzania zgonu przed pobraniem narządów do ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty. Dotychczas znajdowały się one w tzw. ustawie transplantacyjnej, co zdaniem autorów nowelizacji stwarzało wrażenie, że lekarze orzekają o śmierci mózgu, by móc jak najszybciej pobrać narządy od zmarłego. Powodowało to - zdaniem MZ - opór w społeczeństwie i tworzyło barierę rozwoju transplantologii.

W 2016 r. od zmarłych dawców przeszczepiono 1469 narządów; najczęściej były to: nerka (978), wątroba (317) i serce (101). Wykonano także 1196 przeszczepień rogówki oraz jedno przeszczepienie ręki. Natomiast przeszczepień narządów od żywych dawców wykonano jedynie 78 - 50 nerek oraz 28 fragmentów wątroby.

Pod koniec lutego na przeszczepienie narządu czekało 1702 pacjentów. Większość z nich oczekuje na nerkę, pozostali m.in. na serce, wątrobę i płuca. Ponad 3 tys. osób oczekuje na przeszczepienie rogówki, a osiemnaście - na rękę.