Sejmowa komisja za odrzuceniem obywatelskiego projektu dotyczącego aborcji

Sejmowa komisja sprawiedliwości i praw człowieka opowiedziała się w środę (5 października) za odrzuceniem obywatelskiego projektu zaostrzającego przepisy dotyczące aborcji. Za odrzuceniem projektu głosowało 15 posłów, jeden się wstrzymał.

Zgłoszono wnioski o odrzucenie projektu w całości; złożył je Witold Czarnecki (PiS) oraz grupa posłów PO. Nowoczesna złożyła wniosek o wysłuchanie publiczne.

Wniosek o odrzucenie, jako najdalej idący, głosowano jako pierwszy i na tym zakończono posiedzenie.

Obrady komisji miały burzliwy przebieg. Na początku posiedzenia Borys Budka (PO) zarzucił, że zwołano je "w nieregulaminowym trybie", bo upłynęło zbyt mało czasu od zwołania posiedzenia do jego rozpoczęcia.

- Nie dość, że posiedzenie odbywa się w warunkach urągających jakimkolwiek zwyczajom parlamentarnym, to jeszcze jest nieregulaminowe - stwierdził. Zwracał uwagę, że posiedzenie komisji może się zazębić z plenarnymi obradami Sejmu ws. Trybunału Konstytucyjnego. Po tej wypowiedzi postanowiono zmienić salę na większą. Posiedzenie rozpoczęło się z półgodzinnym opóźnieniem o 17.30.

Po protestach opozycji dot. trybu zwołania komisji prowadzący posiedzenie Andrzej Matusiewicz (PiS) poinformował posłów, że wpłynęły wnioski o wysłuchanie publiczne (od Nowoczesnej) oraz odrzucenie projektu w całości (od grupy posłów PO). Członek komisji Witold Czarnecki (PiS) powiedział, że także złożył wniosek o odrzucenie projektu.

Z kolei Robert Kropiwnicki (PO) wnioskował o przerwę w posiedzeniu komisji - do 11 stycznia przyszłego roku.

Przed godz. 18 wiceszef komisji ogłosił przerwę w obradach. Ewa Kopacz z PO mówiła w przerwie dziennikarzom, że Platforma zwróci się do marszałka Sejmu o zmianę osoby prowadzącej posiedzenie.

Po przerwie Matusiewicz w pierwszej kolejności poddał pod głosowanie wniosek o przerwę. Nie uzyskał on poparcia większości komisji.

Następnie wiceprzewodniczący poddał pod głosowanie wniosek o odrzucenie projektu w całości. Po głosowaniu oświadczył, że wniosek przeszedł - jak wyjaśnił, za odrzuceniem głosowało 15 członków komisji, a jeden wstrzymał się do głosu.

Komentując wyniki głosowania Mariusz Dzierżawski z komitetu "Stop aborcji" zapowiedział, że projekt zostanie złożony ponownie.

- To jest projekt bardzo ludzki i łagodny dla dzieci, które chcemy ocalić. Realia społeczne są takie, że dwie trzecie Polaków popiera ten projekt. Dobrze by było, żeby rządzący wzięli to pod uwagę, a zwłaszcza posłowie, kierownictwo klubu PiS, bo to wyborcy PiS-u głosowali i popierają projekt ustawy ratującej dzieci. Posłowie PiS ujawnili swoją obłudę - powiedział dziennikarzom Dzierżawski.

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH