Sejm: podkomisja pracuje nad przepisami o uzgodnieniu płci

Nadzwyczajna podkomisja sejmowa rozpoczęła w środę (5 listopada) rozpatrywanie projektu ustawy o uzgodnieniu płci osób, których tożsamość płciowa nie zgadza się z tą wpisaną do aktu urodzenia. Członkowie komisji uznali, że powinno odbywać się to w trybie administracyjnym, a nie sądowym.

Pierwsze czytanie poselskiego projektu odbyło się w Sejmie w grudniu zeszłego roku. Większości nie uzyskał wówczas wniosek PiS o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu i propozycja trafiła do sejmowych komisji zdrowia oraz sprawiedliwości i praw człowieka. Te do rozpatrzenia projektu powołały nadzwyczajną podkomisję.

Poseł Stanisław Piotrowicz (PiS) wnioskował w środę (5 listopada), by z projektu usunąć pojęcie tożsamości płciowej, którą ten definiuje jako "utrwalone, intensywnie odczuwane doświadczanie i przeżywanie własnej płciowości, która odpowiada lub nie płci wpisanej do aktu urodzenia".

Jak przekonywał Piotrowicz, definicja ta "niewiele mówi i zawiera szereg nieostrych określeń". - Wydaje mi się, że dla uregulowania tejże problematyki jawi się jako zbędna - powiedział.

Z opinią tą nie zgodził się przewodniczący podkomisji Jarosław Katulski (PO). - Uważam, że ta definicja, nawet jeśli przez niektórych jest uważana za niebyt ostrą i wyrazistą, to jednak powinna być na początku ustawy zawarta - mówił. Także Robert Biedroń (TR) wskazywał, że definicja tożsamości płciowej jest ogólnie obowiązującą w wielu dokumentach Unii Europejskiej, Rady Europy i ONZ.

Za pozostawieniem definicji w projekcie opowiedział się także obecny na sali seksuolog Stanisław Dulko, który ocenił, że jest ona odpowiednia zarówno na potrzeby prawa, jak i psychologii i socjologii. Zdefiniowania tożsamości płciowej w projekcie chciał też wiceminister zdrowia Igor Radziewicz-Winnicki.

Ostatecznie zgłoszona przez Piotrowicza poprawka zmierzająca do wykreślenia definicji tożsamości płciowej została odrzucona.

W dalszej kolejności posłowie mieli rozpatrywać proponowane przepisy dotyczące procedury rozpatrywania wniosków o uzgodnienie płci. Projekt przewiduje, że robiłyby to sądy okręgowe właściwe dla miejsca zamieszkania osoby, której wniosek dotyczy.

Zastrzeżenia do tej propozycji zgłosił m.in. Radziewicz-Winnicki. Ocenił, że decydowanie o trybie postępowania lekarsko-terapeutycznego pacjentów wyrokiem sądu lub postanowieniem w trybie nieprocesowym byłoby "ewenementem na skalę świata". Opowiedział się za uproszczeniem procedury. - Tryb administracyjny w moim przekonaniu jest znacznie prostszy i szybszy niż tryb sądowy - podkreślił.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH