Sejm: kolejna tura rozmów MZ z pielęgniarkami

W niedzielę (20 marca) po godz. 14 rozpoczęła się w Sejmie kolejna tura negocjacji minister zdrowia Ewy Kopacz z przedstawicielkami Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych, które od czwartku (17 marca) okupują sejmową galerię.

Pielęgniarki z OZZPiP sprzeciwiają się możliwości zatrudniania ich w szpitalach na podstawie kontraktów. Uregulowanie takie znalazło się w uchwalonej 18 marca ustawie o działalności leczniczej.

- Sytuacja się nie zmieniła. Od czwartku protestuje 19 pielęgniarek. Warunki są bardzo trudne, ale nie ma przeszkód ze strony Straży Marszałkowskiej - mówi Lilianna Pietrowska z OZZPiP. - My nadal podtrzymujemy swoje stanowisko i czekamy na propozycje strony rządowej. Jeżeli nic się nie zmieni spędzimy w Sejmie kolejną noc - twierdzi.

Rozmowy z minister Ewą Kopacz zakończone w sobotę (19 marca) przed północą nie przyniosły porozumienia. – Cały czas rozmawiamy, ustalamy kolejne etapy negocjacji - mówiła wychodząc z sobotniego spotkania z pielęgniarkami Ewa Kopacz. - Są propozycje z jednej i drugiej strony - podkreślała.

Z kolei przewodnicząca OZZPiP Dorota Gardias zaznaczyła, że dla dobra negocjacji strony nie informują o dotychczasowych ustaleniach.

Wiceminister zdrowia Jakub Szulc, który również bierze udział w rozmowach, powiedział w niedzielę (20 stycznia), że "ustawa o działalności leczniczej nie tyle umożliwia zawieranie kontraktów przez pielęgniarki, co doszczegóławia zasady, na jakich te kontrakty mają być zawierane". - Nie jest to stworzenie nowego bytu prawnego, tylko doprecyzowanie tego, z czym mamy do czynienia dzisiaj - tłumaczył.

Pielęgniarki z OZZPiP obawiają się, że taka forma zatrudnienia spowoduje zwiększenie godzin pracy, a tym samym obniży jakość świadczeń zdrowotnych, zagrażając bezpieczeństwu pacjentów. Zdaniem związku kontrakty są dla pielęgniarek niekorzystne, bo nie dają m.in. prawa do urlopu.

OZZPiP podkreśla także, że dyrektorzy szpitali, szukając oszczędności, wymuszają taką formę zatrudnienia. Jakub Szulc zapewniał, że nic takiego nie będzie miało miejsca.

W ocenie minister zdrowia spełnienie żądań pielęgniarek i uniemożliwienie zatrudniania ich na podstawie kontraktu byłoby sprzeczne z konstytucją. Ewa Kopacz podkreśla, że jest grupa pielęgniarek, które obecnie pracują na kontraktach i są z tego zadowolone.

Obecnie pielęgniarki mogą m.in. prowadzić praktykę medyczną w miejscu wezwania, czyli np. przyjeżdżać do pacjentów. Muszą wcześniej zarejestrować działalność gospodarczą i wtedy mogą podpisywać kontrakty z Narodowym Funduszem Zdrowia. Pielęgniarki podkreślają, że dyrektorzy szpitali obchodzą .

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH