Sejm: jest szansa na odrzucenie weta do ustawy o uzgodnieniu płci Sejm: jest szansa na odrzucenie weta do ustawy o uzgodnieniu płci. Fot. Flickr.com

Kluby PO i SLD, a także koła RP i Biało-Czerwoni będą głosować za odrzuceniem weta prezydenta Andrzeja Dudy do ustawy o uzgodnieniu płci. Przeciwko będą posłowie PiS i Zjednoczonej Prawicy. W klubie PSL nie będzie dyscypliny. Zdaniem polityków PO, jest szansa na odrzucenie weta.

2 października prezydent Andrzej Duda zawetował ustawę o uzgodnieniu płci. Nowe prawo ma uprościć procedurę zmiany płci wpisanej m.in. w akt urodzenia, jeśli nie odpowiada ona płci odczuwanej przez daną osobę. Ustawa dotyczy procedur prawnych, w myśl jej zapisów wniosek o uzgodnienie płci będzie mogła złożyć osoba, która ma pełną zdolność do czynności prawnych i nie pozostaje w związku małżeńskim.

Zgodnie z poniedziałkową (5 października) zapowiedzią marszałek Sejmu Małgorzaty Kidawy-Błońskiej (PO), głosowanie nad prezydenckim wetem ma odbyć się w piątek (9 października).

Sejm może odrzucić weto prezydenta większością kwalifikowaną trzech piątych głosów w obecności połowy ustawowej liczby posłów. Przy pełnej sali (460 posłów) jest to 276 głosów, jeśli jednak część posłów nie wzięłaby udziału w głosowaniu, wówczas również liczba głosów potrzebnych do odrzucenia weta byłaby odpowiednio mniejsza.

PO ma w Sejmie 197 posłów, PSL - 38, SLD - 35; RP - 11, zaś PiS 134, a Zjednoczona Prawica 16. W Sejmie jest też 25 posłów niezrzeszonych.

Zdaniem premier Ewy Kopacz, jest szansa na ponowne przyjęcie ustawy. Tym, którzy zarzucają jej niekonstytucyjność, niestaranność lub zbyt małą szczegółowość, trzeba przypomnieć: to nie politycy będą decydować o zmianie płci wpisanej do aktu urodzenia. O tym będzie decydował sąd i to nie na podstawie chciejstwa jednej czy drugiej osoby, ale na podstawie dokumentacji medycznej, po bardzo szczegółowych badaniach - mówiła premier.

- Wydaje mi się, że jeśli dyskusja będzie tylko i wyłącznie merytoryczna, to (ustawa) znajdzie swoich zwolenników - dodała.

Dobrej myśli jest też posłanka Platformy Joanna Mucha. - Sytuacja, wbrew pozorom, nie jest bardzo zła, dlatego że wtedy, kiedy głosowaliśmy w Sejmie za tą ustawą, zabrakło nam tylko jednego głosu do tych trzech piątych, które w tej chwili musimy uzyskać. Mam nadzieję, że i mobilizacja lewicy i mobilizacja Platformy spowoduje, że będziemy mieli szansę przyjąć tę ustawę - podkreśliła Mucha.

Dyscyplinować swych klubowych kolegów zamierza też szef SLD Leszek Miller. - Będziemy się mobilizować. Mam nadzieję, że na przykład prof. Iwiński nie będzie musiał już iść do lekarza. Wszystko zrobimy, żeby była stuprocentowa frekwencja" - zapewnił polityk. Tadeusz Iwiński, podobnie jak trzech innych posłów Sojuszu, nie wziął udziału we wrześniowym głosowaniu nad wnioskiem o postawienie b. szefa MS Zbigniewa Ziobro przed Trybunałem Stanu.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH