Sejm: burzliwe obrady komisji rozpatrujących projekt o uzgodnieniu płci

Sejmowe komisje dyskutują na temat projektu ustawy o uzgodnieniu płci. Posłowie PiS domagali się, by ustawa mogła być stosowana wyłącznie do transseksualistów, choć obecni na posiedzeniu specjaliści tłumaczyli, że tego typu zawężenie nie jest potrzebne.

Komisje: zdrowia oraz sprawiedliwości i praw człowieka rozpatrywały w środę (24 czerwca)  sprawozdanie podkomisji, która pracowała nad poselskim projektem ustawy o uzgodnieniu płci.

Ustawa ma określić procedury związane z uzgodnieniem płci. Jak podkreślono w art. 1, odnosi się do osób, których tożsamość płciowa różni się od ich płci wpisanej do aktu urodzenia.

Już ten zapis wzbudził kontrowersje. Krzysztof Lipiec (PiS) zgłosił poprawkę, by zamiast pojęcia "uzgodnienie płci", posługiwać się sformułowaniem "korekta płci" oraz by doprecyzować, że ustawa dotyczy zaburzeń związanych z transseksualizmem.

Jak tłumaczył, przy aktualnych zapisach ustawę będą mogły stosować wszystkie osoby z zaburzeniami tożsamości płciowej, nawet chwilowymi. Z ustawy tej - zdaniem Lipca - będą mogły korzystać np. osoby homoseksualne, fetyszyści, transwestyci, a wola dokonania korekty może wynikać np. z chęci obejścia prawa.

Przewodnicząca podkomisji pracującej nad projektem Joanna Mucha (PO) przypomniała, że w ustawie mowa jest wyłącznie procedurach prawnych, nie dotyka ona kwestii zabiegu medycznego.

Aleksandra Robacha, lekarz seksuolog, wskazała, że ustawa ma ułatwić pacjentom życie, ponieważ obecnie muszą oni przechodzić długotrwałą i skomplikowaną procedurą, związaną z pozwaniem swoich rodziców.

Seksuolog Zbigniew Lew-Starowicz zaznaczył, że między specjalistami nie ma rozbieżności, czym jest transseksualizm, są ustalone kryteria i specjaliści nie mają problemów z rozpoznaniem. - Z punktu widzenia medycznego procedury istnieją, my robimy swoje, ta ustawa ma tylko ułatwić procedury prawne - przekonywał.

Dopytywany przez posłów poinformował, że zgodnie z rekomendacjami międzynarodowego towarzystwa seksuologii klinicznej - w projekcie przyjęto wiek 18 lat, od którego można dokonać uzgodnienia płci.

Wiceminister zdrowia Igor Radziewicz-Winnicki dodał, że pojęcie transseksualizmu jest stopniowo wycofywane, WHO pracuje nad nową listą chorób, gdzie to pojęcie będzie zastępowane właściwszym. Zaapelował o niewprowadzanie do ustawy pojęć, które z punktu widzenia medycyny są w niej niepotrzebne.

- Medycyna rządzi się prawami nauki, osoby chore są leczone przez lekarzy zgodnie z aktualną wiedzą medyczną. Ta choroba znajduje się na styku medycyny i prawa, bo osoby nią dotknięte muszą w pewnym momencie zmienić swoją tożsamość prawną - mówił wiceminister zdrowia.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH