Sanok: prokuratura postawi ordynatorowi zarzut narażenia życia pacjenta

W ciągu kilku najbliższych dni prokuratura podejmie decyzję o przedstawieniu zarzutów ordynatorowi oddziału laryngologii Szpitala Specjalistycznego w Sanoku. Podczas jego dyżuru pacjent zadławił się kawałkiem mięsa, ale lekarza nie było w tym czasie na oddziale.

Prokuratura Rejonowa w Brzozowie otrzymała opinię biegłych ze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego i wznowiła śledztwo w sprawie działań ratowniczych podjętych przez personel szpitala po tragedii, która wydarzyła się w maju ubiegłego roku - informuje Gazeta Wyborcza.

73-letni pacjent podczas obiadu zaczął się nagle dusić. Okazało się, że duży kawałek kotleta schabowego utknął mu w gardle. Mężczyzna nie mógł złapać oddechu, stracił przytomność. Dopiero po chwili pielęgniarka zauważyła, co się dzieje i rozpoczęła akcję ratowniczą.

Pacjenta przewieziono na oddział intensywnej terapii, ale nie udało się go uratować. Dyrektor szpitala Adam Siembab mówił później, że pacjent miał skłonność do łapczywego jedzenia, ale rodzina nie poinformowała o tym personelu.

Biegli mieli ocenić, czy działania ratownicze, sposób i czas rozpoczęcia akcji miały wpływ na śmierć pacjenta. Początkowe działania śledczych były prowadzone pod kątem nieumyślnego spowodowania śmierci. Po opinii biegłych w grę wchodzi zarzut bezpośredniego narażenia zdrowia i życia pacjenta.

- Za kilka dni podejmiemy decyzję o przedstawieniu zarzutów, a w ciągu kilkunastu następnych dni, zostaną one przedstawione - zapowiada prokurator Alicja Bąk, prowadząca sprawę.

Więcej: rzeszow.gazeta.pl

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH