Sanatoria: za (prawie) darmo będzie tylko powietrze...

Pewnie jeszcze (ale nie wszędzie) wody lecznicze, borowiny itp. Jeśli nic się nie zmieni, to płatnik nie będzie fundował kuracjuszom leków. Tak wynika z projektu zmian w ustawie o lecznictwie uzdrowiskowym zarekomendowanych rządowi przez resort zdrowia...

W skrócie: proponuje się wyłączenie z katalogu zadań sanatorium uzdrowiskowego obowiązek zapewnienia pacjentowi świadczeń rzeczowych, czyli leków i wyrobów medycznych. A gdy tak się stanie, to pacjent-kuracjusz sam sobie je będzie musiał kupić...

Dlaczego trzeba nowelizować ustawę z 28 lipca 2005 r. „o lecznictwie uzdrowiskowym, uzdrowiskach i obszarach ochrony uzdrowiskowej oraz o gminach uzdrowiskowych”?

Pytaliśmy w Ministerstwie Zdrowia, ale odpowiedzi nie otrzymaliśmy. W biurze prasowym zapewniono nas, że „zaprzestanie świadczeń związanych z procesem leczenia, w tym leków i wyrobów medycznych nie dotyczy szpitali sanatoryjnych, odnosi się tylko do uzdrowisk sanatoryjnych”.

Z uzasadnienia projektu wynika, że punktem wyjścia do zmian jest teza: „lecznictwo uzdrowiskowe jest działalnością służącą zapobieganiu chorobom i ich leczeniu przy wykorzystaniu urządzeń lecznictwa uzdrowiskowego i naturalnych surowców leczniczych (wody lecznicze, borowiny) oraz właściwości leczniczych klimatu, a także innych czynników środowiskowych mających korzystny wpływ na wyniki świadczeń zapobiegawczych i leczniczych”.

A lekarze dziwią się...
I mówią: nie da się leczyć wyłącznie świeżym powietrzem, borowinami i wodami leczniczymi; leczenie musi być wspomaganie farmakologiczne! Na razie w jednych uzdrowiskach owo wspomaganie nie jest priorytetem (bo są klimat, borowiny, wody mineralne itp.), a w innych jest.

Na przykład: Ciechocinek klasyfikowany jest w pierwszej grupie. Rabka Zdrój  i Iwonicz Zdrój – w drugiej.

W Rabce...
Jan Pyka, dyrektor Śląskiego Centrum Rehabilitacyjno-Uzdrowiskowe im. dr. Adama Szebesty w Rabce-Zdroju nie ukrywa wzburzenia:

– Ze zdziwieniem dowiedziałem się o zamiarze zniesienia obowiązku zapewnienia pacjentowi leków i wyrobów medycznych. Co mam zrobić, gdy dziecko zachoruje podczas turnusu? Na przykład infekcje dróg oddechowych zdarzają się bardzo często z uwagi na raptowną zmianę klimatu. Częste są też astmy. Czy mam nie udzielać pomocy medycznej?

W Centrum Rehabilitacyjno-Uzdrowiskowym leczą się dzieci i młodzież w wieku od trzech do osiemnastu lat, głównie z zanieczyszczonego Śląska.

– Nieporozumieniem byłoby oczekiwanie od dzieci, że przyjadą do Rabki z własnymi lekami – twierdzi dyrektor Pyka. – W tym roku nasze sanatorium gościć będzie 2400 pacjentów na 21-dniowych turnusach sanatoryjnych i 27-dniowych szpitalnych.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH