Sąd zdecyduje, czy skazany lekarz musi oddać 360 tys. zł

Zwrotu 360 tys. zł domaga się od lekarza suwalski szpital. To pieniądze, które placówka musiała zapłacić za jego błąd. Sprawa trafiła do sądu.

Jak twierdzi Adam Szałanda, dyrektor Szpitala Wojewódzkiego w Suwałkach winę lekarza potwierdziło prawomocne orzeczenie sądu, jest bezsprzeczna. Ginekolog siedem lat temu, podczas nocnego dyżuru, niewłaściwie zajął się ciężarną kobietą - orzekł sąd. Wskutek tego dziecko urodziło się chore. Cierpi m.in. na epilepsję, porażenie mózgowe. Nie mówi.

Trzy lata temu matka chorego chłopca zgłosiła sprawę do prokuratury, a ta oskarżyła lekarza o niedopełnienie obowiązków. Sąd skazał lekarza (nie przyznawał się do winy), na karę więzienia w zawieszeniu. Nakazał też mu zapłacić poszkodowanej rodzinie 60 tys. zł tytułem zadośćuczynienia. Niezależnie od tego orzeczenia matka zażądała pieniędzy od szpitala. 

Na początku tego roku Sąd Apelacyjny w Białymstoku uznał, że rodzinie należy się 360 tys. zł zadośćuczynienia. I tyle pieniędzy szpital zapłacił. 

Dyrekcja twierdzi, że nie widzi powodu, dla którego szpital miałby płacić za konsekwencje wynikające z zaniedbania pracownika.  Lekarz jest ubezpieczony. Lekarz nadal pracuje w szpitalu i cieszy się u większości pacjentek dużym zaufaniem.

Więcej: www.wspolczesna.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH