Sąd wysłał zawiadomienie ws. fałszywych zeznań świadków ze sprawy dr. G.

Stołeczny sąd wysłał do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu składania fałszywych zeznań przez pięciu świadków w sprawie kardiochirurga dr. Mirosława G.

Złożenie takiego zawiadomienia zapowiedział sędzia Igor Tuleya, który wydał w piątek (4 stycznia) skazujący wyrok w sprawie lekarza.

Jak powiedziała sędzia Maja Smoderek, rzeczniczka ds. cywilnych warszawskiego sądu okręgowego, podpisane przez Tuleyę zawiadomienie Sądu Rejonowego Warszawa-Mokotów skierowano do Prokuratury Rejonowej Warszawa Wola. - Jest ona właściwa ze względu na miejsce popełnienia możliwego przestępstwa - dodała sędzia Smoderek. Za fałszywe zeznania świadkowi grozi do trzech lat pozbawienia wolności.

- Sąd całkowicie podziela stanowisko obrony, że zeznania świadków, zwłaszcza te, które legły u podstaw oskarżenia, trzeba traktować z dużą ostrożnością, a wiarygodność pomawiających osób poddać wnikliwej i szczegółowej weryfikacji, zwłaszcza że osoby te zgłosiły się kilka lat po zdarzeniach, które opisywały w zeznaniach i nie były w stanie w sposób przekonujący wytłumaczyć, dlaczego zawiadomiły organy ścigania dopiero po upływie co najmniej dwóch lat - mówił sędzia Tuleya, uzasadniając wyrok. W mediach dodawał, że sąd dysponował np. dokumentacją bankową, dzięki której można było zweryfikować zeznania świadków.

Sędzia zapowiedział także złożenie jeszcze jednego zawiadomienia do prokuratury. Ma ono dotyczyć naruszenia procedur przez organy ścigania w śledztwie wobec skazanego za korupcję lekarza. Jest ono wciąż przygotowywane - podała sędzia Smoderek.

Sąd skazał dr. Mirosława G., b. ordynatora kardiochirurgii stołecznego szpitala MSWiA, na rok więzienia w zawieszeniu na dwa lata i grzywnę za korupcję - przyjęcie ponad 17,5 tys. zł od pacjentów; uniewinnił go od 23 zarzutów, m.in. mobbingu wobec podwładnych. Wyrok jest nieprawomocny. W ustnym uzasadnieniu sąd m.in. krytycznie ocenił metody działania CBA i prokuratury w sprawie kardiochirurga.

- Nocne przesłuchania, zatrzymania - taktyka organów ścigania w tej sprawie dr. Mirosława G. może budzić przerażenie - mówił w ustnym uzasadnieniu sędzia. - Budzi to skojarzenia nawet nie z latami 80., ale z metodami z lat 40. i 50. - czasów największego stalinizmu - dodał sąd.

Sędzia Smoderek powiedziała, że jak wniosek wpłynie, sąd przekaże go - tak jak każdy taki wniosek - niezależnemu sędziowskiemu rzecznikowi dyscyplinarnemu przy Sądzie Apelacyjnym w Warszawie. Dodała, że sąd okręgowy nie będzie opiniował tego wniosku.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH