Sąd: uniewinnienie dr. G. od korupcji - uchylone

Sąd odwoławczy uchylił w poniedziałek (14 kwietnia) uniewinnienie dr. Mirosława G. od dziewięciu zarzutów przyjęcia pieniędzy od pacjentów; proces ruszy od nowa. Sąd utrzymał w mocy skazanie lekarza za 18 innych czynów korupcyjnych i uniewinnienie od oskarżeń o mobbing.

Taki jest wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie, który rozpoznał apelacje prokuratora (w części dotyczącej zarzutów korupcyjnych, od których dr G. w I instancji został uniewinniony) oraz obrony, dążącej do całkowitego uniewinnienia b. ordynatora kardiochirurgii w szpitalu MSWiA w Warszawie, spektakularnie zatrzymanego przez CBA w lutym 2007 r. Apelował także oskarżyciel posiłkowy (podwładny dr. G., oskarżający go o mobbing), ale ostatecznie wycofał swą skargę.

W styczniu zeszłego roku Sąd Rejonowy dla Warszawy Mokotowa po czteroletnim procesie skazał dr. G. na rok więzienia w zawieszeniu na dwa lata i grzywnę za przyjęcie ponad 17,5 tys. zł od pacjentów - G. został skazany za część zarzutów korupcyjnych z łącznej liczby 42 zarzutów, jakie usłyszał. Uniewinniono go od 23 zarzutów, m.in. mobbingu wobec podwładnych i części zarzutów korupcyjnych. Sprawy oskarżonych pacjentów sąd warunkowo umorzył, a niektórych - uniewinnił.

W poniedziałek sąd ogłosił wyrok: apelację obrony oddalił, a co do apelacji prokuratury - w zasadniczej części się z nią zgodził, uchylając wyrok uniewinniający lekarza za dziewięć oskarżeń o przyjęcie pieniędzy od pacjentów lub ich rodzin.

Sąd utrzymał w mocy uniewinnienie od poddawania mobbingowi podwładnych na oddziale kardiochirurgii, a także od trzech najpoważniejszych zarzutów korupcyjnych - uzależniania od łapówki przyjęcia pacjenta na oddział lub podjęcia się operacji. W poniedziałek sąd podkreślił, że w aktach sprawy nie ma dowodu na to, iż doktor G. oczekiwał łapówki w zamian za jakąkolwiek czynność medyczną. Prawomocne jest skazanie na karę roku więzienia w zawieszeniu za 18 zarzutów przyjęcia łapówki od pacjentów wykazujących swą wdzięczność.

Wiele miejsca w ustnym uzasadnieniu wyroku sąd poświęcił na kwestię granicy między korupcją a wdzięcznością pacjentów wobec lekarzy lub przedstawicieli innych grup zawodowych. Sędzia Wanda Jankowska-Bebeszko przypomniała, że w wyroku I instancji sędzia Igor Tuleya wskazał, gdzie ta granica przebiega: wykluczone jest wręczanie pieniędzy, a także wartościowych przedmiotów, niedopuszczalne jest też dawanie prezentów przed spodziewaną czynnością lekarza. Sąd odwoławczy uznał, że to prawidłowe ustalenie.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH