Sąd: minister nie mógł odmówić sprowadzenia i zrefundowania leku Fot. Archiwum RZ (zdjęcie ilustracyjne)

Naczelny Sąd Administracyjny rozpatrzył sprawę dotyczącą dwóch braci, którzy cierpią na rzadką chorobę (zespół TRAPS) i uznał, że minister zdrowia dyskryminuje chorych chłopców.

Lekarze w Centrum Zdrowia Dziecka, którzy zajmowali się 5- i 10-letnimi chłopcami, uznali, że jedynym lekiem, umożliwiającym im normalne funkcjonowanie, jest kineret - lek  nierefundowany w Polsce. Matka chłopców złożyła do ministra zdrowia wniosek, by sfinansował chłopcom kurację w trybie specjalnym.

Zgodnie z art. 39 ustawy refundacyjnej minister zdrowia może sprowadzić zza granicy i zrefundować lek niedopuszczony jeszcze do obrotu w Polsce. Resort odmówił refundacji uznając, że nie pozwala mu na to art. 39 ustawy, gdyż lek jest dopuszczony do obrotu w Polsce - informuje Rzeczpospolita.

Minister zgodził się, aby rodzice sprowadzali lek zza granicy w trybie art. 4 ustęp 9 prawa farmaceutycznego i sami za niego płacili - 8 tys. zł na każdego z chłopców.

Ich matka odwołała się od decyzji ministra do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Uzasadniała, że minister może sprowadzić zza granicy i zrefundować lek pacjentowi, cierpiącemu na inne schorzenie niż konkretnie to, któremu dedykowany jest produkt. WSA przyznał jej rację.

Minister zdrowia wniósł skargę kasacyjną do NSA. NSA przychylił się do argumentów matki podkreślając, że minister zdrowia dyskryminuje chłopców, bo dziewczynce cierpiącej na tę samą chorobę, zgodził się zrefundować kineret.

Więcej: www.rp.pl

 

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH