GRUPA PTWP

Sąd Najwyższy rozstrzygnie, czy pielęgniarki dostaną dodatek do pensji

  • Dziennik Gazeta Prawna, KR/Rynek Zdrowia
  • 16-06-2011 12:30

Pielęgniarki pracujące w szpitalnych oddziałach ratunkowych chciałby otrzymywać dwudziestoprocentowy dodatek do pensji, jaki otrzymują ich koleżanki ze stacji pogotowia ratunkowego.

Jak informuje Dziennik Gazeta Prawna, pielęgniarkom pracującym w stacjach pogotowia ratunkowego przysługuje 20-proc. dodatek do stawki godzinowej wynagrodzenia zasadniczego. Pielęgniarki ze szpitalnych oddziałów ratunkowych domagają się przyznania takiego samego dodatku, gdyż ich praca również polega na pomocy pacjentom w stanach nagłych.

W czerwcu 2011 r. Sąd Najwyższy uznał, że przepisy są w tym względzie niejednoznaczne, dlatego o przyznaniu dodatku będzie musiał rozstrzygnąć skład siedmioosobowy SN. Art. 32 ł ust. 2 ustawy z 30 sierpnia 1991 r. o zakładach opieki zdrowotnej (t.j. Dz.U. z 2007 r. nr 14, poz. 89 z późn. zm.) mówi, że „Pracownikom wymienionym w ust. 1 zatrudnionym w pogotowiu ratunkowym (pomocy doraźnej) poza zespołem wyjazdowym przysługuje dodatek w wysokości 20 proc. stawki godzinowej wynagrodzenia zasadniczego za każdą godzinę pracy”.

Pielęgniarki pracujące w SOR, wskazując na określenie „pomoc doraźna” uważają, że charakter ich pracy daje im prawo do 20-proc. dodatku. Eksperci cytowani przez Dziennik Gazetę Prawną są podzieleni. Jedni uważają, że artykuł dotyczy wyłącznie pracowników pogotowia ratunkowego a nie SOR i są to jednostki odrębne. Inni zwracają uwagę, że praca pielęgniarek z SOR i tych z pogotowia składa się z bardzo podobnych czynności.

W rozmowie z portalem ryenkzdrowia.pl, Longina Kaczmarska, wiceprzewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych wskazuje, że dyrektorzy niektórych szpitali niezależnie od ustawy uznali, że sytuacja ekonomiczna szpitala pozwala na wypłacanie pielęgniarkom pracującym w SOR 20 proc. dodatek do stawki godzinowej wynagrodzenia zasadniczego i otrzymują one ten dodatek.

W większości lecznic pielęgniarkom nie udało się tego przeforsować.

- Ustawa mówi niestety wyraźnie o pracownikach zatrudnionych w pogotowiu ratunkowym, w systemie ratownictwa medycznego, a nie w szpitalnym oddziale ratunkowym. Charakter pracy w tych dwóch jednostkach jednak różni się. Konsultanci wskazywali, że nie do końca można ją porównać, na niekorzyść pielęgniarek z SOR. W szpitalnym oddziale są warunki, sprzęt, oczekiwanie, a w pogotowiu jest jedna wielka niewiadoma. Choć myślę, że przy dobrej woli polityków byłaby szansa na wprowadzenie zapisu o dodatku dla pielęgniarek ze szpitalnych oddziałów ratunkowych - mówi Longina Kaczmarska.

Czytaj więcej:    wynagrodzenia pielęgniarek |  praca pielęgniarek

Zarządzanie jest sztuką
  • 2012-01-19
  • 10:52:08
  • ~Kaptowaniec
No i mamy komunistyczną mentalność pracodawców wszystkim po równo najniższe płace do tego potrafią jeszcze powoływać na Kodeks Pracy, który mówi, że za jednakową pracę jednakowa płaca. Tylko, że z tą jednakową pracą nie jest tak jak to widzi Minister Zdrowia, praca pielęgniarki czy ratownika na oddziale różni się od pracy na SOR-e a ta różni się od pracy w zespole wyjazdowym także praca zmianowa różni się od pracy na jednej zmianie. Dla nie mających pojęcia jak różni się praca zespołu wyjazdowego od na przykład pracy na oddziale to wyjaśniam, że wyjazdowi pracują o każdej porze dnia i nocy w niedzielę święta także państwowe, gdy prawie nikt nie pracuje a także w deszczu, śniegu, błocie zmieszanym z ludzką krwią i innymi odchodami a na oddziale pracuje się z pacjentem doprowadzonym do czystości na SOR-e czy izbie przyjęć to znaczy wykąpanym odwszawionym no i zdiagnozowanym. W systemie finansowania budżetowego służby zdrowia gdzie płace regulowane były odgórnie konieczne było różnicowanie wykonywanej pracy dodatkami teraz gdy Rząd wyznaje zasadę róbta co chceta sterowanie odgórne niby nie ma zastosowania czy aby na pewno. Samouwielbienie Rządu do wolnego rynku i grożącego bezrobociem system zmuszania do uległości pracowników wnet przyniesie opłakane skutki, bo albo będzie nie daj Boże wybuch społeczny albo Polska zostanie bez fachowców a trzeba pamiętać, że w ochronie zdrowia fachowcami są nie tylko lekarze, ale olbrzymia rzesza średniego i niższego personelu medycznego a także pracownicy zaplecza technicznego. Zapomina się niestety, że mamy dwudziesty pierwszy wiek i dzisiejszego pracownika nie da się zastąpić chłopem oderwanym od pługa a nawet absolwentem dzisiejszych szkół, których poziom drastycznie spadł dostosowując się poziomem do szkół amerykańskich. Pracownik fachowy mający pojęcie swej wartości po prostu porzuci pracę źle płatną znajdzie inną nawet w innym zawodzie lub wyjedzie za granicę. Rząd płacze, że w przyszłości nie będzie miał, kto pracować na emerytów, ale sam wszystkimi sposobami dąży, aby rzeczywiście nie miał, kto pracować.
PARTNER PORTALU
partner portalu rynekzdrowia.pl
reklama
Przetargi
Wyszukiwarka ofert przetargów UZP
Praca
Wyszukiwarka ofert pracy
Copyright by Rynek Zdrowia