SOKK: płatnik musi traktować wszystkie podmioty równo

Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów utrzymał w mocy ponad milion złotych kary, którą UOKiK nałożył na NFZ za to, że ten dodatkowo punktował placówki, z którymi współpracował w poprzednich latach z zachowaniem ciągłości.

Tysiące pacjentów przeżyły w tym roku spore zaskoczenie, gdy okazało się że przychodnie i szpitale, gdzie leczą się od lat, nie mogą ich już przyjąć, bo straciły kontrakty z NFZ - przypomina Dziennik Gazeta Prawna.

Wielu straciło miejsca w kolejce na zabiegi - nawet onkologiczne. Nie ma bowiem możliwości prawnych przekazywania list oczekujących pomiędzy świadczeniodawcami. Do teraz trwają procedury odwołań placówek w tej sprawie oraz spływają skargi pacjentów.

Nadal kluczowe dla uzyskania kontraktów są spełnienie wymogów m.in. dotyczących sprzętu i wykwalifikowanej kadry i zaoferowana cena. Fundusz musiał się jednak wycofać z zapisów premiujących placówki z którymi wcześniej współpracował. Wystąpił o to UOKiK, nakładając na fundusz karę. Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów pod koniec kwietnia 2011 r. decyzję UOKiK potwierdził i utrzymał on w mocy 1,4 mln złotych kary.

NFZ wycofał kontrowersyjne zapisy, które zakwestionował UOKiK, ale kary płacić nie chce. Podkreśla, że musi dbać o ciągłość opieki i będzie się odwoływał od wyroku SOKiK.

Zadaniem UOKiK jest jednak przede wszystkim dbanie o to, by konkurencja nie była zaburzona, a ciągłość to dostęp do pomocy na odpowiednim poziomie - nieważne gdzie. Urząd stwierdził, że Fundusz jako monopolista nadużywał swojej pozycji, ustalając takie, a nie inne warunki, i utrudnia wchodzenie na rynek nowym firmom.

Węcej: www.gazetaprawna.pl

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH