SN: sanitariusze z Iraku ostatecznie uniewinnieni

Trzej byli wojskowi sanitariusze, oskarżeni o niewykonanie rozkazu udzielenia pomocy rannym w zamachu na konwój w Iraku w 2007 r., są już ostatecznie uniewinnieni. W czwartek (5 lipca) Sąd Najwyższy oddalił kasację prokuratury wojskowej w tej sprawie.

W sprawie chodziło o wydarzenia z lutego 2007 r., gdy polski konwój na autostradzie Tampa w Iraku wpadł na minę-pułapkę, w wyniku czego zginął polski żołnierz.

W konwoju składającym się z kilkunastu samochodów zwykle jest także pojazd medyczny - tak było i tym razem. Według prokuratury oskarżeni trzej sanitariusze podczas tego ataku - mimo rozkazu - nie wyszli z sanitarki, aby udzielić pomocy pięciu rannym kolegom i zabrać ciało zabitego. Prokuratura żądała za to dla oskarżonych kar więzienia w zawieszeniu.

Trzej oskarżeni: Kamil O., Marcin K. i Radosław G. w grudniu 2010 r. - po trwającym trzy lata procesie - zostali uniewinnieni przez Wojskowy Sąd Garnizonowy w Warszawie. Wyrok ten podtrzymał w listopadzie zeszłego roku warszawski Wojskowy Sąd Okręgowy.

Sąd garnizonowy wskazywał w 2010 r., że są wątpliwości, czy rozkaz w ogóle dotarł do sanitariuszy. Jak przypomniano, karetka podjechała do rannych dopiero pewien czas po tym, jak do sanitariuszy przyszedł dowódca konwoju i w nieregulaminowych, ale dosadnych żołnierskich słowach - mówiąc "Wyp... z karetki" - nakazał udzielenie pomocy rannym. Z kolei żołnierz, który kazał cofnąć karetkę do rozbitego samochodu, nie był pewien, czy w tamtych warunkach - kurz, strzelanina - polecenie dotarło do sanitariuszy - zaznaczono wtedy w uzasadnieniu wyroku.

W uzasadnieniu sądu garnizonowego zwracano też uwagę, że oskarżeni "działali w warunkach sprzecznych rozkazów", bo czego innego wymagali od nich dowódcy konwoju, a czego innego uczono ich na szkoleniach przed misją. Ponadto silny stres bojowy spowodował u oskarżonych ograniczenie poczytalności. To, zdaniem sądu, spowodowało zwłokę w wykonaniu rozkazu. Zarazem sąd podkreślał, że rany pięciu poszkodowanych okazały się powierzchowne i nie można zarzucać sanitariuszom, że kogokolwiek z żołnierzy narazili na utratę życia lub zdrowia. Polski żołnierz zginął na miejscu.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH