Rzeszów: wyroki w zawieszeniu za błąd w sztuce lekarskiej

W poniedziałek (8 października) Sąd Rejonowy w Rzeszowie skazał dwóch lekarzy na kary po pół roku więzienia w zawieszeniu na dwa lata za nieumyślne spowodowanie uszczerbku na zdrowiu u pacjenta z rakiem krtani poprzez napromienianie niewłaściwego miejsca. Wyrok nie jest prawomocny.

50-letni Grzegorz M., lekarz prowadzący pacjenta i 47-letni Grzegorz P., lekarz nadzorujący terapię z zakładu radioterapii przy Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Rzeszowie mają jeszcze zapłacić po 6 tys. zł grzywny.

Takiego wyroku domagał się w mowie końcowej prokurator. Obrona wnosiła o uniewinnienie. Po ogłoszeniu wyroku obrońca Grzegorza P. zapowiedział apelację. Adwokat Grzegorza M. jej nie wykluczył, jednak decyzję podejmie po uzgodnieniu z klientem.

Według sądu Grzegorz M. nie zapoznał się z dokumentacją medyczną i zaakceptował niewłaściwie przygotowany plan leczenia pacjenta z rakiem krtani. W efekcie u chorego napromieniano niewłaściwe miejsce. Biegli uznali, że guz w tej fazie mógł się jeszcze cofnąć, ale na skutek źle przeprowadzonego leczenia nowotwór się rozwinął i konieczne było usunięcie krtani.

Sędzia Katarzyna Baryła w uzasadnieniu wyroku zaznaczyła, że P. nadzorował terapię, nie mając odpowiednich uprawnień (tylko I stopień specjalizacji). Zaakceptował błędny plan leczenia pacjenta, nie zapoznając się z nim, ale opierając się na autorytecie swojego kolegi Grzegorza M.

Sędzia podkreśliła też, że wyrok w zawieszeniu powinien skłonić obu lekarzy do przykładania większej staranności w wypełnianiu obowiązków.

Do wspomnianych błędów w radioterapii doszło wiosną 2009 roku, a do operacji krtani - w sierpniu.

Grzegorz P. w procesie nie przyznał się do zarzucanego mu czynu. Grzegorz M. zaprzeczał, by działał umyślnie. Jego zdaniem Grzegorza P. nie powinno być wśród oskarżonych. Podkreślał, że zawodowo ufali sobie wzajemnie i nie ingerowali we wcześniej przygotowany plan napromieniania.

Zawiadomienie o podejrzeniu błędnie prowadzonych terapii przez Grzegorza M. zgłosili dyrekcji szpitala inni lekarze. Przeprowadzono wówczas kontrolę, która potwierdziła nieprawidłowości w 21 przypadkach i skierowano sprawę do prokuratury.

Prokuratura zwróciła się do biegłych, którzy potwierdzili w 20 przypadkach nieprawidłowości, ale nie w rozumieniu prawa karnego. Natomiast w jednym przypadku zdecydowano o wszczęciu śledztwa.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH