Matka sześciorga dzieci trafiła do Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. Chopina w Rzeszowie, gdzie lekarze wyjęli jej z brzucha chustę chirurgiczną. To - jak utrzymuje pacjentka - pozostałość po wcześniejszej operacji woreczka żółciowego w innym szpitalu.

– Od ordynatora dowiedziałam się, że wyciągnęli mi chustę chirurgiczną. Konieczne było też wycięcie kawałeczka jelita – mówi pacjentka.

Jak piszą Nowiny24, pacjentka wystąpiła o odszkodowanie w wysokości 250 tys. zł. Nie zgodziła się na ugodę w wysokości 10 tys. zł, zaproponowaną wcześniej przez PZU, ubezpieczyciela Szpitala Powiatowego w Mielcu, na który kobieta wskazuje jako placówkę winną jej cierpień.

– Kiedy tylko dyrektor szpitala dowiedział się o problemach pacjentki, zorganizował spotkanie. Przeprosił pacjentkę i wyraził głębokie ubolewanie z powodu jej cierpień oraz zamanifestował chęć zawarcia ugody przedsądowej – tłumaczy w oficjalnym piśmie Aneta Dyka-Urbańska, rzecznik Szpitala Powiatowego im. Biernackiego w Mielcu, w którym miało dojść do pozostawienia chusty w ciele pacjentki.

Pacjentka określiła sumę odszkodowania, jaka ją satysfakcjonuje. Początkowo chodziło o 500 tys. zł.

– Dyrektor szpitala uznał więc, że nie może jej wypłacić z wolnej ręki. Konieczne było wstąpienie na drogę sądową. Tak, aby kwota została określona precyzyjnie i bezdyskusyjnie. Jednak na ostatniej rozprawie stawili się wszyscy wezwani ze strony szpitala, zabrakło jedynie samej powódki i jej pełnomocnika. To spowodowało zawieszenie sprawy – tłumaczy na stronie internetowej Nowin24 rzecznik szpitala.

Szpital w Mielcu utrzymuje, że sprawa pochodzenia chusty jest niejasna.

– Nie zabezpieczono chusty, która miała być wyjęta z brzucha pacjentki. Nie ma więc kluczowego dowodu. Ponadto pojawiła się dodatkowa okoliczność: sama pacjentka mimochodem przyznała, że w ostatnim czasie przeszła kilka zabiegów chirurgicznych, w tym, co najmniej jeden poza mieleckim szpitalem. Nie ma więc pewności, kto i kiedy zostawił chustę – zaznacza prawnik reprezentujący mielecki szpital.

Czy zespołowi, który uczestniczył w operacji, grożą jakieś konsekwencje?

– Wyrok sądu, o ile powódka zdecyduje się wznowić sprawę, da nam możliwość zajęcia stanowiska w stosunku do personelu – odpowiada Andrzej Gardian, dyrektor medyczny szpitala.

Dyrekcja podkreśla, że szpitalowi w Mielcu zależy na wyjaśnieniu sprawy.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH