Trudności w dostępie do świadczeń medycznych - to najczęstsze skargi, jakie trafiają do Biura Praw Pacjenta. Pacjenci nie wiedzą, jakie uprawnienia im przysługują, często nie są także właściwie informowani o leczeniu i zabiegach medycznych, jakim są poddawani - mówi Krystyna Barbara Kozłowska, Rzecznik Praw Pacjenta w rozmowie z Katarzyną Rumowską z Polskiej Agencji Prasowej

–  Poza wynikającymi z Ustawy o prawach pacjenta obowiązkami, jakie na pani spoczywają, deklaruje pani empatię wobec pacjentów. Co to będzie znaczyło w praktyce?
–  Empatię rozumiem jako życzliwość, zrozumienie, wyczucie, jak pacjentowi pomóc, stosując zapisy Ustawy o prawach pacjenta.

–  Czy pacjenci obłożnie chorzy, którzy np. nie mogą wstać z łóżka, mogliby liczyć na wizytę w domu kogoś z pani biura?
–  Fizycznie niemożliwe byłoby jeżdżenie po całej Polsce z wizytami bezpośrednio w domach pacjentów. Ponieważ mamy bezpłatną infolinię, pacjent może się z nami kontaktować z każdego automatu, nawet w szpitalu czy w przychodni, w której odmówiono mu pomocy.
Nie może być tak, że my wszystko robimy za pacjenta. Pacjent musi najpierw na podstawie naszych informacji próbować uzyskać to, czego oczekuje. W przypadku pacjentów leżących najlepszy jest kontakt osoby bliskiej.

–  Czy osoby poszkodowane lata temu mogą zwrócić się jeszcze o pomoc do Rzecznika?
–  Pacjent ma trzy lata od momentu dowiedzenia się o swojej sytuacji na podjęcie działań prawnych. W prawie jest zapisane, po jakim czasie sprawa ulega przedawnieniu. Czyny np. sprzed 20 lat nie mogą stać się przedmiotem postępowania przed sądem.

–  Rzecznicy praw pacjenta istnieją w Narodowym Funduszu Zdrowia. Czy to nie dublowanie funkcji?
–  Stanowisko rzeczników było zapisane w statucie NFZ. Wiem, że prezes Funduszu wystąpił do Ministra Zdrowia o zmianę w rozporządzeniu o nadaniu statutu NFZ. W oddziałach NFZ w miejsce rzeczników powołane będą biura skarg i interwencji, gdzie można złożyć skargę bądź oczekiwać pomocy, kiedy świadczeniodawca związany umową z NFZ nie wypełnia zadań zapisanych w kontraktach.
Rzecznicy NFZ przede wszystkim zajmowali się osobami, które korzystały ze świadczeń udzielanych przez świadczeniodawców związanych z Funduszem. A mamy przecież bardzo dużo lekarzy działających w sferze prywatnej. Ci pacjenci o pomoc powinni zwracać się właśnie do rzecznika powołanego ustawą. Są też osoby nieubezpieczone, które nie uzyskały pomocy, gdy zagrożone jest ich życie.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH