Rzecznicy praw lekarzy, czyli w obronie koniecznej przed pacjentem
- Ryszard Rotaub/Rynek Zdrowia
- 20-08-2010 06:36
Formy przemocy wobec personelu medycznego są przeróżne: obelgi, wyzwiska, groźby, naruszenie nietykalności cielesnej.
Naczelna Rada Lekarska zamierza powołać 3 września rzecznika praw lekarza, który koordynowałby działalność rzeczników przy izbach lekarskich. Jest ich coraz więcej. Czy świadczy to o narastaniu agresji wobec lekarzy i pielęgniarek?
Spośród 24 izb lekarskich rzeczników praw lekarza powołano dotąd w: Bydgoszczy, Gorzowie Wielkopolskim, Katowicach, Kielcach, Koszalinie, Krakowie, Lublinie, Łodzi, Olsztynie, Opolu, Poznaniu, Toruniu, Zielonej Górze. Funkcję tę pełnią z reguły lekarze, którzy najczęściej służą radą mniej doświadczonym kolegom. Ale wśród rzeczników zdarzają się też prawnicy.
Rzecznik: prawnik– W marcu tego roku, po konsultacjach ze środowiskiem, zdecydowaliśmy się na prawnika. Głównym kryterium była skuteczność. Trzeba znać prawo cywilne, karne, prasowe, pracy, a lekarz jest w tych sprawach laikiem – opowiada Marek Zabłocki, prezes Warmińsko-Mazurskiej Okręgowej Izby Lekarskiej i dodaje, że mecenas współpracuje na co dzień z komisją etyki lekarskiej, zaś ostateczna decyzja co do wszczynania sporu prawnego należy do Izby i oczywiście skrzywdzonego lekarza.
Do tej pory prawnik uczestniczył w około 10 konfliktowych sprawach. Zabłocki zauważa, że już sama jego obecność w czasie pertraktacji ze stroną sporu przyczynia się do szybszego załatwienia sprawy.
Rzecznik: lekarzInny model wybrali np. w Opolu. Tamtejszy rzecznik praw lekarza, Jacek Mazur, tak mówi w Gazecie Wyborczej o swojej działalności:
– Prawnych narzędzi nie mam żadnych. Mogę pomagać po koleżeńsku, na gruncie moralności i etyki zawodowej. Mogę pomóc w ocenie sytuacji, mogę interweniować w izbie lekarskiej, która ewentualnie znajdzie pomoc prawną. Chodzi o to, by w trudnych sytuacjach lekarz nie był zdany tylko na siebie, by się nie poddawał, dlatego że nie ma siły walczyć, gdy dzieje mu się krzywda.
Przy okazji zwraca też uwagę na istotną różnice między prawnikiem a lekarzem w roli rzecznika. Twierdzi mianowicie, że jako rzecznik musi być przekonany, że w danym przypadku racja leży po stronie lekarza, podczas gdy adwokat broni klienta zawsze.
– Model funkcjonowania rzecznika praw lekarza jeszcze się kształtuje, więc nie można wyrokować, lekarz czy prawnik okaże się lepszym rzecznikiem – mówi prezes Naczelnej Rady Lekarskiej Maciej Hamankiewicz.
Rady policjantówPrezes i wiceprezes spotkali się w sierpniu z Komendantem Głównym Policji Andrzejem Matejukiem, żeby omówić możliwości przeciwdziałania agresji wobec pracowników ochrony zdrowia. Z oficjalnego komunikatu wynika, że ustalono wstępne założenia działań, których realizacji podejmie się zespół złożony z przedstawicieli Komendy Głównej Policji, Naczelnej Izby Lekarskiej oraz Naczelnej Izby Pielęgniarek i Położnych.
Co konkretnie ustalono?
– Zamierzamy wprowadzić system informatyczny rejestrujący zgłoszenia o przemocy wobec lekarzy i pielęgniarek Pozwoli on precyzyjnie określić skalę zjawiska, które dotyka w większym stopniu pielęgniarek niż lekarzy – odpowiada Hamankiewicz i na marginesie dodaje, że nawet policja ma kłopot z określeniem rozmiarów przemocy wobec swoich funkcjonariuszy.
Kolejnym konkretem jest porada policjantów, żeby w SOR-ach, gdzie bardzo często dochodzi do przemocy wobec personelu medycznego, instalować choćby atrapy kamer monitoringu.
Stare dane – ciemna liczba– Jesteśmy dopiero na etapie definiowania zjawiska. 22 września br. w siedzibie Naczelnej Izby Lekarskiej odbędzie się konferencja na temat agresji w ochronie zdrowia – zapowiada Hamankiewicz.
Będzie to kolejne spotkanie środowiska lekarskiego poświęcone temu problemowi. Poprzednia konferencja była 11 marca. Romuald Krajewski, wiceprezes Naczelnej Rady Lekarskiej przywołał wtedy wyniki badania CBOS z 2007 r., w którym wzięło udział 350 lekarzy.
Zapytano ich m.in. o to, czy padli ofiarą agresji ze strony pacjentów lub osób występujących w ich imieniu. Ponad połowa – 51 proc. odpowiedziała twierdząco. 10 proc. przypadków agresji wiązało się z przemocą fizyczną wobec lekarzy. 0 18 proc. zdarzeń zawiadamiana była policja.
Warto też zauważyć, że badania zjawiska przemocy wobec personelu medycznego w innych krajach np. w Kanadzie pokazują, że w większości jest to agresja słowna, a do ataków na lekarzy i pielęgniarki najczęściej dochodzi w Szpitalnych Oddziałach Ratunkowych.
Potrzebne wsparcieFormy przemocy wobec personelu medycznego są przeróżne: obelgi, wyzwiska, groźby, naruszenie nietykalności cielesnej.
– Chcielibyśmy, żeby tej przemocy nie było, ale nie łudźmy się, ona będzie, choć może przybierać bardziej wyrafinowane formy. Wiedza pracowników, jak sobie z tym radzić jest tylko intuicyjna. Tego się nie uczy – mówił Krajewski podczas marcowej konferencji.
Rzecznicy praw lekarza nie nauczą, jak radzić sobie z agresywnym pacjentem. Działają post factum. Na razie ich znaczenie polega na tym, że są. To też coś znaczy. Pacjenci i ich najbliżsi mają świadomość, że lekarz lub pielęgniarka będą mieli wsparcie; pracownicy ochrony zdrowia – że będą na nie mogli liczyć i że nie są sami.
Czytaj więcej:
Maciej Hamankiewicz | Naczelna Rada Lekarska | Romuald Krajewski | Andrzej Matejuk | Okręgowa Izba Lekarska | agresja pacjentów | agresja pacjenta lub osób trzecich | agresja pacjentów wobec pielęgniarek | Jacek Mazur
Art. 44. Lekarzowi, który wykonuje czynności w ramach świadczeń pomocy doraźnej lub w przypadku, o którym mowa w art. 30, przysługuje ochrona prawna należna funkcjonariuszowi publicznemu"
a co to oznacza ? Pobicie funkcjonariusz publicznego skutkuje postepowaniem z urzedu. Lekarz nie musiałby sadzić sie ze swojego powództwa. Ale lekarz w swietle przepisów prawa nie jest funkcjonariuszem publicznym i wbrew temu artykułowi (, który zacytowałam wyżej) nikt nie ma nawet zamiaru z urzedu tknąc palcem Czytałam o tym wadliwym artykule na forum prokuratorów. Ba przekonałam sie , że ucza o tym studentów prawa jako o gniocie prawnym Tymczasem Min. Zdrowia chce uszczesliwic takim samym martwym przepisem pielegniarki. A może jakis prawnik wypowie sie tu dlaczego ten artykuł jest wadliwy.