Prawo powinno zezwalać na stosowanie przymusu bezpośredniego wobec agresywnych pacjentów.
Tak uważa dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego nr 3 w Rybniku Tomasz Zejer. To właśnie w tej placówce doszło ostatnio do incydentu z udziałem agresywnego pacjenta uzależnionego od narkotyków. Jak opowiada portalowi rynekzdrowia.pl dyrektor, mężczyzna próbował wyskoczyć z 10 piętra szpitalnego budynku. Zareagował wówczas lekarz, który udaremnił próbę samobójczą i uratował mu życie. Niestety pacjent dotkliwie go poranił.
– Istnieje luka prawna, którą należałoby wypełnić. Takie sytuacje są dość dramatyczne, wszystko dzieje się bardzo szybko, nie ma czasu na wezwanie ochrony czy policji. Trzeba reagować natychmiast – tłumaczy nam dyrektor Zejer.
Jako praktykujący lekarz, uważa, że najczęściej agresywni pacjenci to ci pod wpływem narkotyków, po urazach czaszkowo-mózgowych oraz osoby starsze z zespołem otępiennym. – Prawo powinno nam zezwalać na stosowanie wobec takich agresywnych pacjentów środków przymusu bezpośredniego – uważa dyrektor.
Więcej o agresji pacjentów wobec lekarzy w miesięczniku Rynek Zdrowia.
Czytaj więcej: Wojewódzki Szpital Specjalistyczny nr 3 w Rybniku | Tomasz Zejer | agresja | agresja pacjentów | agresja pacjenta lub osób trzecich
Poznań: wielkie akwarium dla małych pacjentów szpitala