Ruszyła lawina nakazów: NFZ żąda od lekarzy zwrotu pieniędzy za leki refundowane

Oddziały wojewódzkie Narodowego Funduszu Zdrowia wysyłają przedsądowe nakazy, wzywające lekarzy do zwrotu pieniędzy za bezprawne - zdaniem płatnika - wystawianie recept na leki refundowane od 1 lipca do końca 2012 roku. Samorząd lekarski twierdzi, że takie postępowanie NFZ jest nieracjonalne, a Fundusz, że działa zgodnie z prawem.

- W naszym regionie liczba wysłanych nakazów płatniczych idzie w setki. Kwoty zwrotu żądane przez Fundusz oscylują pomiędzy 40 zł a kilkoma tysiącami - mówi dr Andrzej Wojnar, rzecznik praw lekarza z Dolnośląskiej Izby Lekarskiej.

NFZ powołuje się na art. 48 paragraf 8 Ustawy refundacyjnej. W opinii Funduszu zgodnie z taką podstawą prawną lekarze powinni podpisać umowy z płatnikiem, które pozwalałyby kontynuować wystawianie recept na leki refundowane. Niestety, przez pewien czas nie robili tego, licząc, że płatnik z umów się wycofa. Tak się jednak nie stało. Lekarze wypisywali wówczas recepty na drukach, które według NFZ straciły ważność.

Recepty miały stracić ważność
Pierwsze wezwania przedsądowe trafiły do lekarzy w Świętokrzyskiem. Tutaj, jak informuje dr Urszula Chonin, rzecznik praw lekarza w tym województwie, obecnie sprawa dotyczy 545 lekarzy; chodzi o łączną kwotę zwrotu ok. 250 tys zł (najmniejsza wynosi kilkadziesiąt złotych a największa 9 tys.zł).

W woj. dolnośląskim, jak przyznaje dr Wojnar, ostatnie tygodnie to wprost inwazja wezwań nakazujących zapłatę za wystawione leki refundowane. Wysłanych nakazów płatniczych są setki.

Lekarze przyznają zgodnie, że nie byłoby problemu, gdyby recepty wraz z wejściem nowej ustawy, jak zapowiadano, straciły ważność. Tak się jednak nie stało. - Gdyby Fundusz zablokował recepty w porę, aby nie mogły być zrealizowane w aptece, dziś nie mówilibyśmy o nakazach zwrotu - podkreśla dr Chonin.

Dr Katarzyna Turek-Fornelska, rzecznik praw lekarza w woj. małopolskim wyjaśnia, że zaraz po zmianach prawnych Małopolska Izba Lekarska skierowała do swojego OW NFZ zapytanie, co należy z tymi receptami robić, ponieważ są to druki ścisłego zarachowania. - Fundusz odpisał, że można tych recept używać do przepisywania leków, jednak za 100 proc. odpłatnością - zaznacza dr Turek-Fornalska.

Jak się jednak okazało wyjaśnienia nie były klarowne i nie trafiły do wszystkich. W woj. świętokrzyskim, jak dowodzi dr Chonin, pisma z żądaniem zwrotu pieniędzy za leki refundowane trafiły również do aptekarzy z tego regionu.

- Do farmaceutów NFZ kierował je wówczas, gdy podczas kontroli okazywało się, że lekarz wprawdzie wypisywał lek na wspomnianej recepcie, ale nie zaznaczał kwoty refundacji. O wysokości odpłatności zadecydował aptekarz - przypomina Urszula Chonin.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH