Rumunia: wyniki dziennikarskiego śledztwa ws. umieralności pacjentów w szpitalach Pacjenci umierali na skutek zakażeń będących efektem korupcyjnych działań szpitali Fot. Archiwum

Rumuński dziennikarz śledczy Catalin Tolantan, badający sprawę zgonów poszkodowanych w pożarze w bukareszteńskim klubie Colectiv w listopadzie ub.r., doszedł do szokujących wniosków.

W pożarze zginęły 64 osoby, z czego połowa w szpitalach, kilka dni po tragedii - informuje Gazeta Wyborcza.

W świetle dowodów zdobytych przez Tolanta przyczyną śmierci 13 z nich były powikłania, do których doszło w wyniku zakażeń - szpitale latami przyjmowały łapówki za kupno bezużytecznych płynów antyseptycznych.

Tolantan dotarł do pracowników firmy Hexi Pharma, która dostarczała płyny do dezynfekcji 350 szpitalom spośród 450 lecznic w kraju. Ze zdobytej przez dziennikarza dokumentacji wynika, że na etapie produkcji przedsiębiorstwo znacznie zaniżało zawartość substancji chemicznych niezbędnych do wytwarzania płynu.

Czytaj: Rumunia: dymisja ministra zdrowia po skandalu wokół środków do dezynfekcji

Po wybuchu skandalu do dymisji podał się minister zdrowia Patriciu Achimas-Cadariu. Resort zlecił badania w szpitalach. Na jaw wyszło, że wiele z dostarczonych przez Hexi Pharmę produktów było wadliwych. Płyn, którym chirurdzy myją ręce przed operacją, zamiast 25 proc. zawartości określonej substancji, miał jej zaledwie 0,1 proc.

Więcej: www.wyborcza.pl

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH