Rozpoczęło się badanie apelacji w procesie dr. G.

Za zamkniętymi drzwiami Sąd Okręgowy w Warszawie rozpoczął w piątek (4 kwietnia) badanie apelacji oskarżenia i obrony w procesie kardiochirurga dr. Mirosława G., nieprawomocnie skazanego za część zarzutów korupcyjnych i uniewinnionego od ponad 20 oskarżeń, m.in. o mobbing.

Apelują zarówno prokurator (w części dotyczącej zarzutów korupcyjnych, od których dr G. został uniewinniony), jak i oskarżyciel posiłkowy (jest nim lekarz z kliniki kardiochirurgii, który skarżył się na ordynatora). Prokuratura postanowiła nie odwoływać się od zarzutów dotyczących rzekomego mobbingu.

Obrońca dr. G. mec. Adam Jachowicz wnioskuje w apelacji o całkowite uniewinnienie swego klienta. Kwestionuje on legalność podsłuchów CBA i wnosi o uznanie ich za nieprzydatne w tej sprawie - podobnie jak niedawno uczynił Sąd Najwyższy w sprawie b. posłanki PO Beaty Sawickiej. Adwokat chce też, by sąd w sprawie dr. G. poczekał na wyrok Trybunału Konstytucyjnego co do zakresu działań operacyjnych, jakie może wykonywać CBA.

W piątek trzyosobowy skład wydziału odwoławczego Sądu Okręgowego Warszawie rozpoczął badanie tych apelacji w specjalnej sali Sądu Najwyższego, przeznaczonej do procesów niejawnych. Chodzi o to, że w aktach sprawy są materiały operacyjne CBA, które prowadziło operację przeciwko lekarzom ze szpitala MSWiA w Warszawie. Jawna część procesu apelacyjnego jest przewidziana na 8 kwietnia.

W styczniu ub.r. Sąd Rejonowy dla Warszawy Mokotowa skazał dr. G. na rok więzienia w zawieszeniu na dwa lata i grzywnę za przyjęcie ponad 17,5 tys. zł od pacjentów. Sąd uniewinnił go od 23 zarzutów, m.in. mobbingu wobec podwładnych i części zarzutów korupcyjnych.

Oprócz zaskarżenia wyroku w części dotyczącej 10 zarzutów korupcyjnych wobec dr. G., prokuratura domaga się też zmiany wyroków wobec trzech współoskarżonych osób, które miały wręczać kardiochirurgowi łapówki - oskarżenie chce, by sąd odwoławczy uchylił te wyroki i przekazał sprawy pacjentów do I instancji.

Wyrok I instancji zapadł po trwającym ponad cztery lata procesie byłego ordynatora kardiochirurgii szpitala MSWiA w Warszawie, zatrzymanego w lutym 2007 r. przez CBA i wyprowadzonego w kajdankach z kliniki. Prokuratura chciała dla niego kary dwóch lat więzienia w zawieszeniu; obrona walczyła o całkowite uniewinnienie.

Oddalone zostały zarzuty mobbingowania podwładnych, którzy skarżyli się na wprowadzony przez dr. G. surowy reżim na oddziale. G. został też uniewinniony od najcięższych zarzutów korupcyjnych: uzależnienia przyjęcia do szpitala od seksualnego wykorzystania kobiety z rodziny pacjenta.

Jednocześnie sąd umorzył warunkowo procesy kilkunastu pacjentów dr. G. oskarżonych razem z nim lub członków rodzin pacjentów, którzy wręczali lekarzowi pieniądze, co sami przyznali i co zarejestrowało CBA ukrytą w gabinecie lekarskim kamerą. Troje pacjentów sąd uniewinnił; zaprzeczali oni, by we wręczanych lekarzowi kopertach były pieniądze.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH